kobieta z laptopem
Laptop zamiast leżaka. "Ciche wakacje" podbijają rynek pracy. fot. Unsplash.com

Praca zdalna sprawiła, że granica między obowiązkami a wypoczynkiem zaczęła się zacierać. Coraz więcej osób wyjeżdża do kurortów lub hoteli i pracuje stamtąd bez informowania o tym przełożonego. Eksperci podkreślają jednak, że takie "ciche wakacje" mogą rodzić problemy prawne i związane z bezpieczeństwem danych.

REKLAMA

"Ciche wakacje" stają się coraz popularniejsze

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie wykonywanie obowiązków służbowych z hotelowego tarasu czy apartamentu z widokiem na morze. Dziś dla wielu osób pracujących zdalnie lub hybrydowo jest to codzienność.

Nowy trend określany jest angielskimi nazwami "hush trips" lub "quiet vacations", czyli po prostu "ciche wakacje". Polega na tym, że pracownik wyjeżdża do atrakcyjnego miejsca, zabiera ze sobą komputer i normalnie wykonuje swoje obowiązki, ale nie informuje o wyjeździe swojego przełożonego.

Skąd bierze się popularność takiego rozwiązania?

Pandemia pokazała wielu firmom, że efektywna praca nie zawsze wymaga obecności w biurze. Wraz z upowszechnieniem pracy zdalnej wiele osób zaczęło szukać sposobu na połączenie codziennych obowiązków z możliwością podróżowania.

Dla części pracowników to sposób na lepsze wykorzystanie wolnego czasu. Nie muszą wykorzystywać dni urlopowych, a jednocześnie mogą zmienić otoczenie i pracować z miejsca, które kojarzy się z odpoczynkiem.

Nie bez znaczenia pozostaje także obawa przed reakcją przełożonego. Niektórzy pracownicy są przekonani, że informacja o pracy z hotelu lub zagranicznego kurortu, mogłaby zostać odebrana jako brak zaangażowania.

Eksperci ostrzegają przed konsekwencjami

Choć z perspektywy pracownika wszystko może wydawać się proste, specjaliści zajmujący się HR-em zwracają uwagę na kilka zagrożeń. Najwięcej wątpliwości dotyczy kwestii prawnych. Praca wykonywana z zagranicy może wiązać się z obowiązującymi przepisami prawa pracy, podatkami czy ubezpieczeniem.

Pojawiają się również pytania o bezpieczeństwo danych firmowych. W niektórych branżach korzystanie z niezabezpieczonych sieci internetowych lub praca poza ustalonym miejscem, może zwiększać ryzyko wycieku informacji.

Eksperci podkreślają również, że piękne otoczenie nie zawsze sprzyja koncentracji. Widok plaży, basenu czy gór może skutecznie odciągać uwagę od obowiązków i zamiast poprawiać samopoczucie, prowadzić do frustracji.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest otwarta rozmowa między pracownikiem a pracodawcą. Jasne zasady dotyczące pracy zdalnej z innego miejsca mogą pomóc uniknąć niepotrzebnych problemów i nieporozumień.

Myślę, że jeśli obie strony otwarcie rozmawiają o swoich oczekiwaniach, wyjazd z laptopem nie musi być problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się potrzeba ukrywania prawdy.

Źródło: sukces.rp.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl