małe dziecko w szpitalu
Matka przywiozła dziecko z gorączką do szpitala, ojciec otrzymał zarzuty. pexel.com

19-letnia matka zgłosiła się z 9-miesięcznym synkiem do szpitala z pozoru z błahym problemem – dziecko miało gorączkę. Podczas badania lekarz zauważył jednak obrażenia, które wzbudziły jego niepokój. Natychmiast powiadomił policję.

REKLAMA

To miała być zwykła wizyta na szpitalnym oddziale. 19-letnia mieszkanka województwa świętokrzyskiego przyjechała do szpitala w Sandomierzu z 9-miesięcznym synkiem, który miał gorączkę. Podczas badania lekarz zauważył jednak na ciele niemowlęcia obrażenia, które – jego zdaniem – mogły świadczyć o przemocy.

Lekarz zastosował obowiązujące procedury

Zgodnie z obowiązującymi procedurami personel medyczny zawiadomił policję. Funkcjonariusze rozpoczęli postępowanie pod nadzorem prokuratury i zabezpieczyli materiał dowodowy.

W jego wyniku zatrzymano 23-letniego ojca chłopca. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad swoim 9-miesięcznym synem oraz spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała.

Lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni należą do grup zawodowych, które mają obowiązek reagować, gdy podejrzewają, że dziecko mogło paść ofiarą przemocy domowej. Nawet jeśli nie mają pewności, że obrażenia powstały w wyniku celowego działania, nie mogą zignorować niepokojących sygnałów. W takich sytuacjach ich zadaniem jest powiadomienie odpowiednich służb, które wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

Areszt tymczasowy dla ojca

Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 23-latka tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach przekazał, że matka dziecka nie usłyszała w tej sprawie żadnych zarzutów.

Za znęcanie się nad dzieckiem mężczyźnie grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Ze względu na to, że pokrzywdzonym jest niemowlę, przepisy przewidują możliwość zaostrzenia kary nawet do ośmiu lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl