dziecko w parku
Mały chłopiec bez koszulki błąkał się po osiedlu. To, co zrobił taksówkarz, mogło zapobiec tragedii (zdjęcie ilustracyjne) fot. Pixabay.com

Na jednym z osiedli w Lublinie czteroletni chłopiec wyszedł z domu i samotnie spacerował po ulicy, mimo panującego ponad 30-stopniowego upału. Dziecko zauważył kierowca taksówki, który natychmiast zawiadomił policję i został z chłopcem do przyjazdu patrolu.

REKLAMA

Samotny spacer 4-latka w czasie upału

Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca, na jednym z osiedli w Lublinie. W czasie gdy temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza, kierowca taksówki zauważył małego chłopca, który szedł ulicą bez opieki i bez koszulki.

Mężczyzna nie przeszedł obok tej sytuacji obojętnie. Od razu zadzwonił pod numer alarmowy i został z dzieckiem do momentu przyjazdu policjantów.

Funkcjonariusze szybko ustalili, kim jest chłopiec i jak doszło do całej sytuacji. Jak przekazał podinsp. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie:

"Ustalili, że ma 4-lata i wyszedł z domu sam, wykorzystując nieuwagę rodziców".

Policjanci odnaleźli opiekunów dziecka i wyjaśnili okoliczności zdarzenia.

Ratownicy sprawdzili stan zdrowia chłopca

Na miejsce została wezwana również karetka pogotowia. Ratownicy przebadali czterolatka, ponieważ dłuższy pobyt na słońcu w czasie wysokich temperatur może być niebezpieczny dla małych dzieci.

Na szczęście badanie nie wykazało żadnych niepokojących objawów. Chłopiec nie był odwodniony i nie wymagał pomocy medycznej.

Rodzice byli trzeźwi

Policja poinformowała, że rodzice dziecka byli trzeźwi. Według ustaleń służb, chłopiec opuścił dom, korzystając z krótkiej chwili nieuwagi dorosłych.

Po zakończeniu interwencji policjanci zwrócili uwagę na znaczenie szybkiej reakcji świadków podobnych zdarzeń.

Jak podkreślił rzecznik lubelskiej policji:

"Apelujemy o zachowanie ostrożności i sprawowanie stałego nadzoru nad dziećmi. Jeżeli jesteśmy świadkami takiego zdarzenia, należy jak najszybciej zawiadomić służby pod numerem alarmowym 112. Nasza reakcja może uratować komuś zdrowie, a nawet życie. Dziękujemy kierowcy taksówki za czujność i prawidłową reakcję na zaistniałe zdarzenie".

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl