klatka schodowa
Dramat rozegrał się w samym środku nocy. fot. Unsplash.com

Rozpaczliwy płacz pięcioletniego chłopca postawił na nogi mieszkańców jednego z bloków w Częstochowie. Dziecko z urazem nogi leżało na klatce schodowej i wołało o pomoc, podczas gdy jego matka i jej partner byli pod wpływem alkoholu. Sprawą zajmuje się policja i sąd rodzinny, a troje dzieci zostało objętych opieką.

REKLAMA

Nocne wołanie o pomoc usłyszeli sąsiedzi

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 28 czerwca około godziny 1:45 przy ulicy Kilińskiego w Częstochowie. Mieszkańców budynku obudził płacz małego chłopca, który znajdował się na klatce schodowej i wołał o pomoc.

Zaniepokojeni sąsiedzi natychmiast powiadomili policję. Na miejsce skierowano patrol, który szybko potwierdził, że dziecko potrzebuje pilnej pomocy.

Jak przekazała częstochowska policja:

"Okazało się, że dziecko wyszło z mieszkania, gdy jego opiekunowie spali".

Policjanci zauważyli, że pięciolatek ma poważny uraz nogi. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie lekarze zdecydowali o przeprowadzeniu operacji. Według informacji przekazanych przez służby chłopiec miał złamaną nogę.

Szybka reakcja mieszkańców i policjantów pozwoliła na udzielenie dziecku niezbędnej pomocy medycznej.

Matka i jej partner byli pijani

Podczas interwencji funkcjonariusze weszli do mieszkania, z którego wyszedł chłopiec. W środku zastali jego 34-letnią matkę, jej partnera oraz dwoje pozostałych dzieci w wieku 4 i 11 lat.

Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jej partner również był nietrzeźwy i miał około promila alkoholu. Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu.

Po interwencji policji dwoje dzieci pozostających w mieszkaniu trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej. O dalszym losie całej trójki zdecyduje sąd rodzinny.

Po wytrzeźwieniu kobieta została przesłuchana i usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

O całym zdarzeniu poinformowano sąd rodzinny, który przeanalizuje sytuację rodziny i podejmie decyzje dotyczące dalszej opieki nad dziećmi. Równolegle prowadzone jest postępowanie karne dotyczące odpowiedzialności dorosłych.

Źródło: fakt.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl