dzieci w przedszkolu
Matka zadzwoniła, by sprawdzić, czy córka jest bezpieczna. To, co usłyszała, okazało się nieprawdą. fot. Pexels.com

Pięcioletnia dziewczynka przez około sześć godzin pozostawała bez opieki w przedszkolu, podczas gdy jej grupa była na wycieczce. Jak ustalili śledczy, opiekunka nie sprawdziła obecności dzieci i błędnie zapewniła matkę, że córka jest razem z grupą. Sąd uznał kobietę za winną narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i zakazał jej pracy z dziećmi na pięć lat.

REKLAMA

Dziewczynka została w przedszkolu, gdy grupa wyjechała

Do zdarzenia doszło 9 sierpnia 2024 roku w jednym z przedszkoli w Jeleniej Górze. Tego dnia dzieci miały pojechać na wycieczkę autokarową, jednak jedna z pięciolatek nie znalazła się wśród uczestników wyjazdu.

Jak wynika z ustaleń śledczych, dziewczynka została na terenie placówki i przez około sześć godzin przebywała tam bez właściwej opieki. Sprawa wyszła na jaw po interwencji rodziny, która zawiadomiła policję, prokuraturę oraz kuratorium oświaty.

Prokuratura ustaliła, że opiekunka odpowiedzialna za organizację wyjazdu nie przygotowała listy uczestników oraz nie zweryfikowała obecności dzieci przed odjazdem autokaru.

Śledczy wskazali, że właśnie te zaniedbania doprowadziły do sytuacji, w której nikt nie zauważył nieobecności pięciolatki. Dodatkowo kobieta nie sprawdziła obecności także podczas podróży.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, Ewa Węglarowicz-Makowska, przekazała:

"Oskarżona nie zweryfikowała obecności dzieci podczas podróży, pomimo kontaktu telefonicznego matki dziewczynki, która chciała upewnić się, że dziecko uczestniczy w wycieczce. W trakcie rozmowy oskarżona zapewniła matkę, iż dziewczynka przebywa wraz z grupą i dobrze się bawi".

Jak później ustalono, dziewczynka w tym czasie w ogóle nie znajdowała się na wyjeździe. Przez wiele godzin pozostawała w przedszkolu, podczas gdy pozostali uczestnicy wycieczki przebywali poza placówką.

Opiekunka nie miała wymaganych uprawnień

W toku postępowania wyszło również na jaw, że 46-letnia kobieta pełniła funkcję kierownika wycieczki mimo braku wymaganych uprawnień.

Ten wątek również został uwzględniony podczas analizy całego zdarzenia. Śledczy ocenili, że doszło do szeregu zaniedbań związanych z organizacją wyjazdu i nadzorem nad dziećmi.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze uznał opiekunkę za "winną nieumyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".

Jak poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska:

"Sąd wymierzył oskarżonej między innymi karę grzywny w wysokości 250 stawek po 40 zł każda. Ponadto, orzekł wobec niej środek karny w postaci zakazu zajmowania stanowisk oraz wykonywania wszelkich zajęć związanych z opieką nad dziećmi na okres 5 lat".

Łączna wysokość grzywny wynosi 10 tysięcy złotych. Kobieta nie przyznała się do zarzucanego czynu i wcześniej nie była karana.

Choć sąd wydał już rozstrzygnięcie, sprawa nie została jeszcze definitywnie zakończona. Wyrok jest nieprawomocny, co oznacza, że może zostać zaskarżony. Dopiero po zakończeniu całej procedury odwoławczej będzie wiadomo, czy orzeczenie utrzyma się w obecnym kształcie.

Źródło: tvn24.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl