nastolatek obsługuje drona
W szkole branżowej uczniowie będą mogli się wykształcić na technika technologii dronowych? fot. Siarhei Nester/Pexels

W szkołach branżowych może pojawić się nowy zawód przyszłości – technik technologii dronowych. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku pracy oraz rozwój bezzałogowych statków powietrznych w sektorze cywilnym i wojskowym. Eksperci i samorządy są zdania, że kompetencje związane z obsługą dronów będą coraz bardziej poszukiwane w najbliższych latach.

REKLAMA

Z każdym kolejnym rokiem, gdy w szkołach rozpoczyna się czas egzaminów ósmoklasistów i matur, rodzice, nauczyciele oraz sami uczniowie coraz częściej rozmawiają o tym, jak powinna wyglądać przyszłość młodych ludzi.

Pojawiły się już rządowe wyliczenia dotyczące zawodów przyszłości – wskazujące, jakie profesje są obecnie najbardziej potrzebne na rynku pracy i na jakie będzie rosło zapotrzebowanie w kolejnych latach. Jeden z najnowszych pomysłów: kształcenie w szkołach branżowych zawodu "technik technologii dronowych".

Nowe zawody przyszłości w szkołach

Takie zestawienia mają pomóc uczniom w podjęciu decyzji dotyczącej dalszej edukacji i wyboru ścieżki zawodowej. Wśród najbardziej poszukiwanych profesji dominują przede wszystkim fachowcy z dziedzin techniki, mechaniki i nowych technologii.

Pełną aktualną listę 34 zawodów priorytetowych w 2026 roku przedstawiliśmy w tej analizie: MEN opublikowało listę 34 zawodów, które będą rządzić rynkiem pracy w najbliższych latach. Ministerstwo Edukacji wskazało m.in. takie zawody jak technik mechanik lotniczy, technik teleinformatyk, technik gospodarki nieruchomościami (debiut), technik elektronik czy technik awionik. Każdy z tych zawodów wiąże się z większym dofinansowaniem dla szkół branżowych i wsparciem dla pracodawców szkolących młodocianych pracowników. Wpis na listę to konkretne pieniądze — i konkretne miejsca pracy.

W związku z sytuacją polityczną na świecie oraz rosnącym zagrożeniem kryzysowym coraz częściej pojawiają się również głosy o potrzebie kształcenia specjalistów związanych z bezpieczeństwem państwa.

Ponieważ w Polsce mocno stawia się na rozwój bezzałogowych statków powietrznych zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym, a także rozwija się kompetencje Sił Zbrojnych RP w zakresie obsługi dronów, Zarząd Związku Województw RP wystosował apel o stworzenie w szkołach branżowych możliwości kształcenia w zawodzie "technik technologii dronowych".

Technik technologii dronowych — nowy zawód na horyzoncie

Zdaniem podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Stanisława Wziątka, osoby z takim wykształceniem będą w przyszłości bardzo potrzebne. Taką opinię wyraził w piśmie z 16 lutego 2026 roku skierowanym do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika.

Zapotrzebowanie na specjalistów zajmujących się budową i użytkowaniem bezzałogowych statków powietrznych ma rosnąć m.in. ze względu na przepisy związane z bezpieczeństwem. Władze województw są zdania, że tego typu kierunki powinny pojawić się w technikach i szkołach branżowych.

Pomysł nie powstał w próżni — to bezpośrednia odpowiedź na nową sytuację geopolityczną. Pokazał to dobitnie portal innpoland.pl w analizie "rosyjskie drony nad Polską, wojsko otworzyło ogień, pilne posiedzenie rządu", opisując wrześniowy incydent, gdy nad polską przestrzenią powietrzną pojawiło się 19 rosyjskich BSP, a polskie wojsko musiało otworzyć ogień. Premier Donald Tusk mówił wtedy o "celowym wtargnięciu", a NATO uruchomiło konsultacje. Trudno o lepszą ilustrację tezy, że Polska potrzebuje technicznie wykształconych operatorów dronów — i to nie tylko w wojsku, ale we wszystkich służbach.

"Wykonywanie zawodu technika technologii dronowych umożliwi realizację zadań związanych z planowaniem, pilotowaniem i realizacją operacji bezzałogowych statków powietrznych. Absolwent po ukończeniu kształcenia w tym kierunku będzie posiadać wiedzę z zakresu aerodynamiki, prawa lotniczego, obsługi technicznej oraz zastosowań dronów w sektorze cywilnym" – powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Pojawiły się również pytania o to, czego uczniowie mieliby uczyć się na takim profilu. Okazuje się jednak, że przykładowy program kształcenia techników obsługujących drony już istnieje. Politechnika Warszawska planuje uruchomić nawet studia magisterskie w tym kierunku. Program zakłada cztery semestry nauki w trybie stacjonarnym, czyli dwa lata studiów magisterskich po ukończeniu studiów inżynierskich.

"Projekt programu kształcenia w zawodzie technik technologii dronowych został opracowany przez nauczycieli akademickich Politechniki Warszawskiej, a uczelnia ta uruchamia kształcenie na analogicznym kierunku w ramach 7 poziomu PRK, czyli na studiach magisterskich" – napisano w stanowisku kadry naukowej Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej dla Województwa Mazowieckiego.

Technik dronów miałby odpowiadać za naprawę i konserwację bezzałogowych statków powietrznych (UAV), a także obsługiwać urządzenia oraz szkolić kadrę wojskową. Do jego obowiązków należałyby również prace manualne wykonywane przy użyciu narzędzi ręcznych, w tym produkcja elementów metalowych, konstrukcyjnych i elektronicznych.

Trend: technikum zamiast liceum

To, że nowe zawody techniczne pojawiają się w szkołach branżowych, idealnie wpisuje się w szerszą tendencję. O wyraźnym przesunięciu wyborów ósmoklasistów pisaliśmy w tekście nowy trend wśród nastolatków, zaskakujący sposób na wybór szkoły — coraz więcej młodych decyduje się na technikum lub szkołę branżową zamiast liceum. Powód jest prosty: konkretny zawód i szybsze wejście na rynek pracy. A jak pokazują dane Barometru zawodów, w sześciu profesjach od 2016 roku trwale brakuje fachowców (spawacze, dekarze, blacharze budowlani, samodzielni księgowi i inni). Drony to kolejna taka nisza — z tą różnicą, że na jej rozwój nakładają się dodatkowo wzgledy bezpieczeństwa narodowego.

Co ciekawe, sami uczniowie i ich rodzice powinni też wiedzieć, które profesje będą malały w najbliższych dwóch dekadach. Pisaliśmy o tym w analizie zawody, które znikną do 2045 roku, już teraz trzeba zmienić sposób myślenia o edukacji — w pierwszej kolejności ucierpią kasjerzy, tłumacze prostych tekstów i pracownicy obsługi klienta, których stopniowo zastępuje AI. Technologia dronowa działa odwrotnie: tu człowiek (operator, konstruktor, technik serwisu) jest niezbędny i będzie potrzebny jeszcze bardziej z każdym kolejnym rokiem.

Stanowisko związku zostało przekazane ministrowi infrastruktury Dariuszowi Klimczakowi, ministrowi obrony narodowej Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi oraz minister edukacji narodowej Barbarze Nowackiej. Teraz piłka jest po stronie resortów. Jeśli MEN wpisze "technika technologii dronowych" na listę zawodów priorytetowych, oznacza to dodatkowe pieniądze dla szkół branżowych, które zechcą uruchomić ten kierunek — i konkretną perspektywę dla uczniów, którzy go wybiorą.

Dla rodziców — co z tego wynika?

Decyzja o szkole średniej jest dla wielu rodziców trudna. Jeszcze trudniejsza, gdy rynek pracy zmienia się tak szybko, że nawet doradcy zawodowi nie nadążają. Dobry przegląd tego, jak myśleć o kierunkach, dawaliśmy w tekście technikum zamiast ogólniaka, zawody, w których brakuje fachowców to przyszłość 8-klasistów — gdzie szczegółowo opisaliśmy, dlaczego coraz więcej rodziców i nastolatków świadomie wybiera dziś szkoły zawodowe. Argumenty są bardzo konkretne: brak fachowców, wsparcie finansowe od państwa, szybkie wejście na rynek pracy, możliwość kontynuowania edukacji na studiach po maturze.

Co więcej, "technik technologii dronowych" wpisuje się nie tylko w trend technologiczny, ale też w realne potrzeby państwa — od ratownictwa, przez fotografię ślubną, po obronność. Operatorów dronów potrzebują dziś firmy logistyczne (transport medycznych próbek, dostawy), straż pożarna (drony do oględzin), policja, geodezja, rolnictwo, energetyka (inspekcje linii wysokiego napięcia), produkcja filmowa. To zawód, który naprawdę daje wybór — i nie kończy się jednej tylko ścieżce.

Jedno jest pewne: jeśli twoje dziecko interesuje się technologią, elektroniką, lotnictwem lub gamingiem (co może być świetnym wstępem do pilotażu BSP), to "technik technologii dronowych" może okazać się jednym z najlepszych wyborów na nadchodzące lata. Pod warunkiem, że MEN szybko podejmie decyzję — bo bez wpisu na listę zawodów priorytetowych szkoły branżowe nie mają finansowej motywacji, by uruchamiać nowe kierunki.