
Kosmetyczne blind boxy szturmem podbijają drogerie. Teraz nowe tajemnicze pudełka pojawiły się także w Rossmann, a ich zawartość szczególnie przypadnie do gustu fankom makijażu i słodkich zapachów.
Jeszcze niedawno blind boxy kojarzyły się głównie z kolekcjonerskimi zabawkami i gadżetami. Dziś ten trend na dobre wszedł także do świata beauty. W Rossmannie pojawiły się właśnie limitowane pudełka NYX Professional Makeup w kolaboracji z M&M's — i już znikają z półek.
Trend, który przeniósł się z półki dziecięcej do drogerii
Klientki pokochały je za element niespodzianki. Kupując pudełko, nie do końca wiadomo, jaki produkt znajdzie się w środku. I właśnie ten dreszczyk emocji sprawia, że limitowane serie znikają z półek bardzo szybko. To trochę połączenie kosmetycznego zakupu z elementem zabawy i kolekcjonowania.
To efekt globalnego fenomenu, jaki rok temu rozkręciły figurki Labubu od chińskiej marki Pop Mart. O szaleństwie, jakie wywołały te zębate stworki, pisaliśmy szerzej w tekście nowa obsesja nastolatek, rodzice słyszą, że "koniecznie tego potrzebują". To właśnie Labubu sprzedawane w blind boxach pokazały markom, jak silne emocje wywołuje element niewiadomej — i jak szybko łapie się na to nie tylko młodzież, ale też dorośli.
Skala fenomenu jest oszałamiająca — pisali o nim również koledzy z innpoland.pl w tekście dzięki Labubu trafił na listę najbogatszych obywateli Chin, ma 38 lat, opisując, jak Wang Ning, założyciel Pop Martu, zarobił na pudełkach z niespodzianką ponad 27 mld dolarów. Marki kosmetyczne błyskawicznie podchwyciły schemat. Tym razem w Rossmann pojawiły się nowe blind boxy stworzone we współpracy NYX Professional Makeup i M&M's.
Błyszczyki inspirowane M&M'sami
W środku każdego pudełka znajduje się matowy błyszczyk do ust w jednym z siedmiu kolorów inspirowanych drażetkami M&M's.
Marka przygotowała energetyczne, intensywne odcienie, jeden sekretny kolor oraz limitowaną serię opakowań. Kosmetyki mają też nawiązywać zapachem do kultowych słodyczy.
Jak zdobyć blind boxy?
Limitowane pudełka dostępne są w drogeriach Rossmann od 7 do 20 maja 2026 roku lub do wyczerpania zapasów.
Obecnie obowiązuje promocja – cena blind boxa wynosi 32,99 zł (regularnie to 54,99 zł). To właśnie dlatego prawdopodobnie produkty szybko znikną ze sklepów. Drogeryjna sieć w ostatnich tygodniach mocno stawia na ten format — wcześniej pisaliśmy o tym, że w Rossmannie pojawiły się darmowe "mystery boxy" z kosmetykami, podpowiadamy, jak je zdobyć. Format jest jasny: kupujesz, otwierasz i sprawdzasz, co wylosowałaś. To samo, co przy figurkach z plastikową torebką w środku — tylko że w środku jest błyszczyk.
Kosmetyczka z nutą nostalgii
Marki kosmetyczne coraz częściej sięgają dziś po współprace inspirowane słodyczami, zabawkami czy popkulturą. To trochę powrót do beztroski i estetyki lat 90. oraz 2000., do którego z tak dużym sentymentem podchodzi pokolenie dzisiejszych młodych dorosłych. Kosmetyki, które pachną jak ulubione słodycze z dzieciństwa? Trudno przejść obok nich obojętnie.
Trend nostalgii w produktach codziennego użytku jest dziś tak silny, że obejmuje już praktycznie każdy obszar — od kosmetyków, przez zabawki, po jedzenie. Świetnie obrazuje to nasz tekst trend na 2026 rok wywołuje emocje, milenialsi odnajdują w nim swoje dzieciństwo — to właśnie pokolenie 30- i 40-latków najmocniej napędza dziś sprzedaż produktów odwołujących się do estetyki ich dzieciństwa. M&M's w blind boxie idealnie wpisuje się w ten schemat: drażetki, które jadło się po szkole w latach 90., wracają teraz w postaci błyszczyka.
Marki kosmetyczne traktują dziś blind boxy nie jak gadżet, ale jak realną strategię sprzedażową. Działa kilka mechanizmów naraz: emocje związane z otwieraniem pudełka, social media i unboxingi na TikToku, "polowanie" na sekretny kolor, niska bariera cenowa (32,99 zł zamiast 60+ zł za pełnowymiarowy zestaw), a do tego ograniczona dostępność, która tworzy presję czasu.
Maskotki w stylu Labubu, ale i ich łagodniejsze, sentymentalne kuzynki — Jellycaty — pokazały, że tę psychologię można zastosować właściwie do każdego produktu. O nowej fali tych pluszowych dodatków pisaliśmy w tekście maskotki Jellycat to nowy trend, tańsze niż Labubu, ale bez szału. Wniosek? Konsumenci przestali kupować "produkt". Kupują doświadczenie i emocje — a marki, które potrafią to im sprzedać, wygrywają.
NYX z M&M's idealnie wpisuje się w ten trend. Pytanie tylko, czy do końca tygodnia w ogóle zostanie jeszcze coś na półkach — czy fanki kosmetyków wykupią kolekcję, zanim Rossmann zdąży uzupełnić zapasy.
Źródło: rossmann.pl
Zobacz także
