dziadek w samochodzie
Seniorzy za kilka lat będą musieli regularnie robić badania, by móc kierować autem. fot. Andrea Piacquadio/Pexels

Unia Europejska szykuje zmiany dla starszych kierowców, które mogą wpłynąć na ich codzienną mobilność. Seniorzy po 65. roku życia będą musieli liczyć się z dodatkowymi kontrolami i częstszym sprawdzaniem stanu zdrowia. Choć przepisy mają poprawić bezpieczeństwo na drogach, budzą obawy o ograniczenie niezależności wielu osób.

REKLAMA

Unia Europejska rozważa wprowadzenie nowych, odgórnych przepisów dla wszystkich państw członkowskich dotyczących prawa jazdy seniorów. Ostatecznie Bruksela odstąpiła od najbardziej radykalnych pomysłów, ale zmiany w przepisach są nieuniknione — i dotkną też tysięcy dziadków, którzy dziś codziennie wożą wnuki do szkoły i przedszkola.

Regularne kontrole seniorów za kierownicą

Pojawił się pomysł, by osoby po 60. roku życia co 5 lat przechodziły badania lekarskie, które sprawdzałyby, czy właściciel prawa jazdy może nadal kierować autem. Parlament Europejski nie zdecydował się jednak na tak radykalne rozwiązanie, choć zauważono, że seniorzy za kierownicą faktycznie czasami stwarzają zagrożenie na drodze.

Ostatecznie ustalono, że w najbliższej przyszłości kierowcy po 65. roku życia będą musieli co jakiś czas przechodzić dodatkowe kontrole. UE nie zamierza jednak narzucać krajom członkowskim jednolitych badań ani automatycznego ryzyka utraty uprawnień w przypadku ich niezaliczenia. Decyzja jest bardziej wyważona, niż wielu seniorów się obawiało — co szczegółowo opisał portal innpoland.pl w analizie seniorzy za kierownicą, Unia Europejska poszła po rozum do głowy. Bruksela ostatecznie uznała, że sam wiek nie może być jedynym kryterium oceny zdolności do prowadzenia pojazdu.

Co zakładają nowe przepisy UE

Nowe przepisy UE zakładają badania co 15 lat (lub co 10, jeśli prawo jazdy pełni funkcję dokumentu tożsamości, jak w Polsce) dla kierowców pojazdów osobowych oraz co 5 lat dla kierowców autobusów i ciężarówek. Kraje UE będą mogły samodzielnie regulować te okresy, np. skracając je dla starszych kierowców.

Istnieje także możliwość wprowadzenia dodatkowych szkoleń przypominających lub formularzy samooceny zdrowia. Celem tych zmian jest zachęcenie kierowców po 65. roku życia do regularnego badania wzroku czy układu krążenia – wyniki tych badań będą uwzględniane przy przedłużaniu prawa jazdy.

UE pozostawia jednak państwom członkowskim decyzję, w jaki sposób wdrożą te wytyczne. Zmiany nie wejdą w życie od razu – po ich zatwierdzeniu kraje UE będą miały 4 lata na ich wdrożenie. Oznacza to, że w praktyce nowe regulacje mogą zacząć obowiązywać około 2028-2029 roku.

Chodzi o względy bezpieczeństwa na drodze

Eksperci podkreślają, że regularne badania starszych kierowców są potrzebne, ale nie istnieje jedna granica wieku, po której koncentracja czy problemy zdrowotne automatycznie uniemożliwiają prowadzenie pojazdu. Refleks, wzrok i słuch mogą być słabsze u 65-latka, ale równie dobrze mogą pozostawać w bardzo dobrej kondycji u osoby 70-letniej.

Według statystyk starsi kierowcy częściej mają trudności z oceną sytuacji na drodze, a ich czas reakcji się wydłuża, co może zwiększać ryzyko wypadków. Jest to jednak kwestia indywidualna, dlatego regularne badania mogą być dobrym rozwiązaniem.

Po wejściu przepisów władze nie zakładają masowego odbierania prawa jazdy seniorom. Nowe regulacje mają raczej pełnić funkcję zasad bezpieczeństwa, które pomogą wychwycić moment, w którym kierowca – ze względów zdrowotnych – nie powinien już prowadzić pojazdu.

Dziadkowie z prawem jazdy to dzisiaj często "etat" rodzinny

Dziadkowie stanowią dla wielu współczesnych rodziców nieocenioną pomoc w opiece i wychowaniu dzieci. Często odbierają wnuki z przedszkola i szkoły, a czasem także je tam zawożą lub odprowadzają. Współcześni seniorzy to nie są już dziadkowie z lat 90., kojarzeni z chustką i laską.

To często osoby przeżywające drugą młodość, sprawne fizycznie i intelektualnie, na bardzo wysokim poziomie. Co więcej — to też właśnie czas spędzany za kierownicą, w drodze do szkoły, a nawet wspólne weekendy u babci, mają realny wpływ na ich kondycję — co potwierdziły badania, o których pisaliśmy w tekście wnuki chronią sprawność umysłową dziadków, brak relacji przyspiesza starość.

To rola, której niełatwo zastąpić — szczególnie dla rodziców, którzy dziś niejednokrotnie liczą wyłącznie na siebie. O skali tego zjawiska mówiliśmy w artykule "Możecie odpocząć, zajmiemy się wnukiem" — czemu dziadkowie tak nie mówią, gdzie czytelniczki masowo przyznawały, że marzą o jakichkolwiek "kilku godzinach oddechu" — i właśnie ci dziadkowie, którzy te kilka godzin gwarantują (często wsiadając w auto i wożąc wnuki na zajęcia), są dla nich jedynym filarem codzienności.

Nie zawsze jest to jednak regułą, co widać w statystykach dotyczących wypadków drogowych. Z danych policji wynika, że kierowcy po 60. roku życia spowodowali w 2025 roku blisko 3,9 tys. zdarzeń, w których zginęło ponad 300 osób. Seniorzy są jednocześnie najliczniejszą grupą wśród ofiar wypadków.

Nie chodzi o to, że są złymi kierowcami, lecz o fakt, że wraz z wiekiem obniża się koncentracja i zdolność szybkiego reagowania na sytuacje na drodze. Dlatego po 60. roku życia kierowcy powinni przechodzić regularne badania i testy, ponieważ ich stan zdrowia nie zawsze pozwala na bezpieczne prowadzenie auta, nawet jeśli prawo jazdy pozostaje formalnie ważne.

Co to oznacza dla rodzin

Dla wielu polskich rodzin nowe przepisy będą oznaczać konieczność rozmowy, która nie należy do najłatwiejszych. Kiedy dziadek lub babcia codziennie wozi wnuki do przedszkola, każda informacja typu "lekarz nie przedłużył mi prawa jazdy" oznacza bardzo konkretny logistyczny problem. Pytanie, kto rano weźmie dzieci, kto je odbierze popołudniu i jak się zorganizować, kiedy rodzice są w pracy.

Z drugiej strony — jak pokazuje szokująca zasada w opiece dziadków nad wnukami: matka "róbcie po swojemu" — relacja dziadków z wnukami nie sprowadza się tylko do funkcji "uberka rodzinnego". Nawet jeśli starszy kierowca w pewnym momencie sam zdecyduje się odpuścić auto, ich wkład w wychowanie wnuków pozostaje. Nowe przepisy mogą sprawić, że ten moment nadejdzie wcześniej, niż wielu rodzin się spodziewało — i właśnie dlatego warto pomyśleć o tej zmianie z wyprzedzeniem, bo regulacje wejdą w życie najpóźniej w 2029 roku.

Źródło: rmf24.pl