
Coraz więcej rodziców zauważa problemy ze snem u dziecka. Kluczową rolę może odgrywać to, co dzieje się w ciągu dnia – zwłaszcza ruch i stymulacja sensoryczna. Jeden prosty sposób, jak chodzenie po różnych fakturach, potrafi znacząco poprawić jakość snu.
Problemy z zasypianiem u dzieci
Wiele dzieci ma problemy ze snem. Rodzice zwykle skupiają się na wieczornych rytuałach. Kąpiel, książeczka, wyciszenie – to wszystko jest oczywiście ważne, ale nie zawsze wystarcza. A co jeśli problemem nie jest rutyna wieczorna, tylko to, czego zabrakło w ciągu dnia?
Nasze dzieci potrzebują ruchu. Układ nerwowy dziecka rozwija się właśnie poprzez działanie. Dzieci są stworzone do ruchu, docisku, balansowania, obciążania stawów. Jeśli tego brakuje, organizm próbuje nadrobić to w nocy. Objawia się to wierceniem, wybudzeniami i trudnością w przechodzeniu między cyklami snu.
Stopy mają większe znaczenie, niż myślisz
Jednym z najprostszych sposobów wsparcia jest stymulacja stóp. Stopy to potężne centrum sensoryczne. Chodzenie po nierównej powierzchni – jak fasola, groch czy piasek – zmusza ciało do pracy. Aktywują się stawy, mięśnie i tzw. core, a mózg dostaje silny bodziec.
Dlaczego to działa? Kluczowe jest tutaj pojęcie propriocepcji. Propriocepcja to inaczej poczucie bezpieczeństwa dla układu nerwowego. To właśnie dlatego dzieci często śpią lepiej po dniu spędzonym na plaży – pełnym ruchu, wspinania i intensywnej pracy ciała.
Coraz częściej mówi się o tym, że sen to proces regulacji organizmu. Sen to nie tylko rytuał. Jeśli w ciągu dnia układ nerwowy dostaje odpowiednie bodźce, w nocy łatwiej przechodzi między cyklami snu bez pełnego wybudzenia.
Znalazłam na instagramie filmik, który pokazuje, jak niewiele czasem potrzeba. 6 dni chodzenia po fasoli, a rezultat? Od częstych pobudek do przespanej nocy. Układ nerwowy dziecka został w ten sposób wyregulowany.
To przykład, który dla wielu rodziców może być inspiracją do wprowadzenia prostych zmian.
Przetestujecie to?
Zobacz także
Źródło: instagram.com
