Matury już za miesiąc, a CKE szykuje kolejne zmiany. Uwaga na przedmiot rozszerzony
Matury już za miesiąc, a CKE szykuje kolejne zmiany. Uwaga na przedmiot rozszerzony Fot. Pexels

Przez ostatnie lata matury zmieniały się niemal bez przerwy, co budziło niepewność wśród uczniów i ich rodziców. Tegoroczne egzaminy zapowiadają się jednak znacznie spokojniej, choć nie obyło się bez drobnych korekt. Równolegle trwa dyskusja o większych reformach, które mogą w przyszłości wpłynąć na sposób organizacji egzaminów w całym kraju.

REKLAMA

Egzaminy maturalne w szkołach ponadpodstawowych odbędą się już za niecały miesiąc. Uczniowie są na ostatniej prostej, jeśli chodzi o powtarzanie materiału. Rodzice natomiast z dużą uwagą śledzą wszelkie zmiany w egzaminie, bo w ostatnich latach matury niemal co roku przynosiły nowości. W tym roku również pojawia się jedna zmiana, choć ma ona charakter głównie techniczny i dotyczy arkuszy egzaminacyjnych.

Techniczna zmiana w arkuszach — bez rewolucji merytorycznej

MEN zaplanował dużą zmianę w maturach od 2025 roku, eliminując m.in. obowiązek składania wstępnych deklaracji maturalnych. Tegoroczna nowość idzie w innym kierunku: od tego roku maturzyści z niepełnosprawnościami i odpowiednimi orzeczeniami przystąpią do egzaminu na nieco zmienionych arkuszach.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Robert Zakrzewski, w rozmowie z Radiem ZET zapewnił jednak, że pod względem merytorycznym nic się nie zmienia.

To dla uczniów duża ulga, zwłaszcza że w ostatnich latach system egzaminów przechodził liczne modyfikacje — od reformy struktury szkół po zmiany w samej formule matury. Po doświadczeniach pandemii, która również wywróciła wiele zasad do góry nogami, matura 2025 będzie inna niż rok temu, lecz tegoroczne egzaminy wreszcie nie różnią się znacząco od ubiegłorocznych.

Nowy próg punktowy od 2028 roku

W planach jest jednak kolejna istotna zmiana — dotycząca punktacji. Uczniowie zdający egzaminy na poziomie rozszerzonym będą musieli uzyskać minimum 30 procent z dodatkowych przedmiotów, aby zaliczyć maturę. Nowy próg ma wejść w życie najprawdopodobniej od 2028 roku. To nie jedyna zapowiadana nowość w kolejnych latach — pojawi się też nowy przedmiot na maturze 2027, czyli biznes i zarządzanie, który już teraz budzi zaskoczenie wśród nauczycieli.

Egzaminy poza szkolnymi klasami

Pojawił się także pomysł dużej zmiany organizacyjnej, który zyskuje poparcie wielu nauczycieli. Chodzi o przeniesienie egzaminów maturalnych poza budynki szkół. Zdaniem pedagogów takie rozwiązanie pozwoliłoby na normalne prowadzenie zajęć dla pozostałych uczniów. Obecnie w pierwszych dniach obowiązkowych egzaminów — z języka polskiego, matematyki i języka obcego — w szkołach ponadpodstawowych zajęcia są odwoływane.

Centralna Komisja Egzaminacyjna podchodzi jednak do tego pomysłu z rezerwą. Robert Zakrzewski tłumaczył:

„Nauczyciel przeprowadza kartkówkę po to, żeby sprawdzić, czy uczeń opanował materiał, i żeby wiedzieć, że można przejść dalej. Egzamin, oprócz funkcji rekrutacyjnej, pełni podobną rolę — pokazuje, jak działa cały system edukacji. Z tego punktu widzenia trudno oddzielić egzaminy od szkoły".

Dodał jednak:

„Jeśli chodzi o formę, możemy dyskutować, gdzie egzamin powinien być przeprowadzany fizycznie. To wymaga jednak odpowiednich środków i akceptacji społecznej".

Nie da się ukryć, że majowe egzaminy i związane z nimi odwoływanie lekcji wpływają na funkcjonowanie całej szkoły. Uczniowie innych klas często cieszą się z dodatkowych dni wolnych, nie zastanawiając się nad konsekwencjami — krótszym czasem na realizację programu i większym pośpiechem pod koniec roku szkolnego.

Jakie możliwości ma CKE?

CKE nie wyklucza, że w przyszłości organizacja matur może ulec zmianie, tak aby szkoły mogły funkcjonować bardziej płynnie. Dyrektor podsumował:

„To nie znaczy, że obecny model musi obowiązywać przez kolejne lata. Trzeba jednak brać pod uwagę możliwości organizacyjne, finansowe i kadrowe. W centrum tych wszystkich działań powinni być uczniowie".

Formuła egzaminów pod znakiem zapytania

Choć tegoroczne matury nie przynoszą rewolucji, dyskusja o ich formule i organizacji wciąż trwa. Sporne są nie tylko kwestie lokalizacji — trwa też debata o tym, czy obowiązkową maturę z matematyki w ogóle warto utrzymać, czy jest ona raczej narzędziem wykluczenia niż sprawdzania kompetencji. Jednocześnie CKE konsekwentnie przypomina, że przez zwyczaje tego pokolenia można unieważnić maturę — fotografowanie arkuszy i publikowanie ich w sieci to problem, z którym komisja zmaga się od kilku lat.

Widać wyraźnie, że system egzaminacyjny stoi dziś przed poważnym wyzwaniem. Trzeba znaleźć równowagę między organizacją egzaminów a komfortem pracy całej społeczności szkolnej. Najbliższe lata pokażą, czy zapowiadane zmiany wejdą w życie i rzeczywiście poprawią sytuację uczniów i nauczycieli, czy też staną się kolejnym elementem edukacyjnej układanki, której nikt do końca nie umie ułożyć.

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl