
Jeszcze niedawno dotyczyło to głównie dziewczyn, dziś coraz częściej wciąga także chłopców. W sieci rośnie popularność treści, które obiecują szybkie "ulepszenie" wyglądu i większą pewność siebie. Eksperci ostrzegają jednak, że za tym trendem kryją się poważne zagrożenia, których wielu młodych ludzi nie dostrzega.
Looksmaxxing podbija media społecznościowe
Od lat 90., kiedy w prasie królowały wizerunki idealnych modelek, dziewczynki i młode kobiety pozostawały pod nieustanną presją perfekcyjnego wyglądu. W przestrzeni publicznej wciąż słyszałyśmy, co nosić, żeby wyglądać szczuplej, jak ubierać się modnie i jakie fryzury wybierać.
Przez lata oczekiwano od nas, że będziemy ładne, będziemy się podobać innym i – broń Boże – nie zdecydujemy się na elementy wyglądu, które nas wyróżniają czy odbiegają od normy. O presji bycia piękną i idealną można mówić bardzo długo i nie dotyczy ona wyłącznie ostatnich 30 lat, choć od czasu pojawienia się mediów społecznościowych – szczególnie wśród młodych dziewczyn – stała się jeszcze silniejsza.
Od jakiegoś czasu w mediach społecznościowych pojawiają się informacje o nowym trendzie, który dotyczy podobnej presji, ale tym razem skierowanej do chłopców i nastolatków. Looksmaxxing, bo o nim mowa, w Wikipedii opisany jest jako: "zbiór działań i strategii mających na celu maksymalizację atrakcyjności fizycznej jednostki".
W najnowszym, tiktokowym wydaniu trend ten dotyczy głównie chłopców i młodych mężczyzn. O zjawisku looksmaxxingu napisał nawet pediatra prof. Wojciech Feleszko, przestrzegając rodziców chłopców.
"Coraz więcej młodych chłopców (nie tylko dziewczyn!) wpada w pułapkę 'idealnego wyglądu' z social mediów – często kosztem zdrowia" – czytamy w jednym z najnowszych wpisów na jego profilu. W karuzeli dołączonej do posta lekarz zauważa, że jest to zjawisko szkodliwe zarówno dla psychiki, jak i zdrowia fizycznego.
Często wiąże się z ingerencją w wygląd zewnętrzny, która wcale nie jest delikatna – mówimy tu o samodzielnym wstrzykiwaniu różnych substancji czy stosowaniu niesprawdzonych metod zmiany rysów twarzy, które nie mają żadnego poparcia naukowego. Chodzi np. o to, by mieć mocno zarysowaną, męską linię szczęki
Rodzice powinni dbać o poczucie wartości dzieci
Takie agresywne ingerowanie w swój wygląd może mieć bardzo poważne konsekwencje. Mówimy nie tylko o infekcjach i trwałych bliznach, ale również o uszkodzeniach kości, nerwów, zaburzeniach odżywiania czy rozwijającej się obsesji na punkcie własnego wyglądu.
Prof. Feleszko zaznacza, że w przeciwdziałaniu temu trendowi ogromną rolę odgrywają rodzice, którzy powinni zwracać uwagę na zachowanie dziecka, jego opinie i wybory. Pediatra podpowiada, by zastanowić się, czy nasze dziecko:
Warto przy tym pamiętać, że presja wyglądu nie pojawia się w próżni – jest efektem kultury, w której obraz i atrakcyjność fizyczna często stawiane są wyżej niż zdrowie, charakter czy relacje. Chłopcy, którzy jeszcze do niedawna w mniejszym stopniu podlegali tej ocenie, dziś coraz częściej mierzą się z tym samym ciężarem co dziewczynki. Różnica polega jedynie na tym, że zjawisko to dopiero zaczynamy zauważać i nazywać, a to też dlatego, że pojawia się z większą intensywnością w mediach społecznościowych.
Dlatego tak ważne jest budowanie w dzieciach poczucia własnej wartości opartego na czymś więcej niż wygląd. Rozmowy, uważność i reagowanie na niepokojące sygnały mogą być kluczowe, by uchronić młodych ludzi przed wejściem w niebezpieczne schematy. Moda i trendy przemijają, ale konsekwencje nieprzemyślanych decyzji dotyczących zdrowia mogą zostać z nimi na całe życie.
Zobacz także
