
Publikowanie zdjęć dzieci przez szkoły i przedszkola budzi coraz większe kontrowersje. Organizacja KidsAlert apeluje do MEN o przepisy całkowitym zakazie takich praktyk, wskazując na zagrożenia dla prywatności i bezpieczeństwa najmłodszych. Resort edukacji zapowiada reakcję i większą kontrolę nad działaniami placówek.
KidsAlert chce zakazu publikacji zdjęć przez szkoły i przedszkola
Do Ministerstwo Edukacji Narodowej kilka dni temu trafił apel ze strony KidsAlert, o czym pisaliśmy na naszej stronie. To organizacja, która stara się dbać o bezpieczeństwo dzieci w przestrzeni internetowej. Teraz KidsAlert apeluje do resortu edukacji o wprowadzenie odgórnego zakazu publikacji zdjęć dzieci i młodzieży na stronach placówek opiekuńczych i edukacyjnych oraz w mediach społecznościowych.
Od jakiegoś czasu szkoły, przedszkola i żłobki, prowadząc konta w aplikacjach, wykorzystują wizerunki dzieci do promocji placówki. Są to uczniowie i przedszkolaki uczęszczający do danej placówki i teoretycznie jest to zgodne z prawem, ponieważ rodzice, zapisując tam dziecko, zwykle podpisują zgodę RODO na wykorzystanie wizerunku.
KidsAlert na Instagramie pokazuje różne przypadki, w których placówki bardzo nadużywają tego prawa. W ostatnim czasie organizacja zwróciła się do MEN w sprawie reakcji na publikacje, które mogą być dla dzieci niebezpieczne, krzywdzące, zawstydzające i uderzające w ich godność.
"Jesteśmy zasypywani zgłoszeniami. W wielu przypadkach chodzi o materiały, które odzierają dzieci z godności i prawa do prywatności" – przyznała Kinga Szostko z KidsAlert.
Na swoim profilu na LinkedIn napisała: "Nigdzie nie przeczytałam, ani nie usłyszałam, że Ministerstwo Edukacji widząc problem, zastanowi się nad ewentualnym zakazem publikacji dzieci na stronach placówek, co znaczy, że nasze skrzynki nadal będą (i są!) zasypywane zgłoszeniami o naruszeniach związanych z tymi publikacjami. Nie dowiedzieliśmy się też, gdzie ci, którzy widzą takie nadużycia i nie znają KidsAlert mogą kierować swoje obawy i zgłoszenia. Nie wskazano obywatelom ścieżki komunikacji, nie wiem dlaczego?".
W rozmowie z MamaDu, dodała:
Kinga Szostko
działaczka społeczna, twórczyni aplikacji KidsAlert, prezeska Fundacji prospoleczna.org
Na apel skierowany do resortu edukacji o regulacje prawne związane z publikacją fotografii, np. na Facebooku czy Instagramie, MEN postanowił odpowiedzieć dość szybko. Przyznano, że obecne przepisy faktycznie mogą sprawić, że kontrola nad publikacjami z wizerunkiem dzieci może być szybko utracona przez placówki. To niesie ryzyko hejtu, cyberprzemocy oraz innych zagrożeń w realnym życiu.
MEN obiecuje większą kontrolę
W stanowisku MEN możemy przeczytać: "Minister Edukacji na najbliższej naradzie z kuratoriami oświaty zwróci się do nich, by przypomniały i uczuliły szkoły oraz placówki na swoim terenie na zasady, przestrzeganie przepisów i ostrożność przy publikacji wizerunku uczniów".
Resort dodał, że rodzice powinni podpisywać zgody na wykorzystanie wizerunku dobrowolnie, ale dużo bardziej świadomie. Zgodzono się również z tym, że takie publikacje powinny zostać ograniczone, często zaniechane, a na pewno nie powinny znajdować się na ogólnodostępnych profilach.
Resort edukacji obiecał przyjrzeć się sprawie i uczulić na problem kuratorów oświaty, a także nauczycieli i dyrektorów placówek.
Sytuacją, która zaogniła całą sprawę, były zdjęcia dzieci ze żłobka w Elblągu, które udostępniła placówka. Kilkulatki na fotografiach dostawały od swoich opiekunek pocałunki w usta. Na zgłoszenia, że to niebezpieczna praktyka, pojawił się komentarz: "Ciocie tak kochają dzieci, że całują je w usta".
Zwracano uwagę na ryzyko przenoszenia różnych chorób, ale również na fakt, że gdyby na zdjęciach byli mężczyźni opiekujący się dziećmi, dużo szybciej pojawiłyby się reakcje, że to niestosowne i mogłoby budzić poważne podejrzenia. Na profilu instagramowym KidsAlert można na bieżąco zobaczyć w relacjach, jak wiele placówek napisało bezpośrednio do organizacji, informując, że odchodzi od praktyki publikowania zdjęć dzieci – także po apelu, który organizacja wystosowała.
Źródło: portalsamorzadowy.pl, instagram.com
