Na zdjęciu chłopiec, który został sam w domu.
Dziecko, które zostaje samo w domu powinno znać zasady bezpieczeństwa. pexels.com

Włamywacze coraz częściej sprawdzają, czy ktoś jest w domu. Dzwonią do drzwi, naciskają klamkę i obserwują reakcję. W sieci coraz więcej mówi się o takich przypadkach. Warto przy okazji zadać sobie pytanie, czy nasze dziecko wie, jak się w takiej sytuacji zachować? Jedna zasada może mieć tu kluczowe znaczenie.

REKLAMA

Coraz częściej w sieci pojawiają się nagrania, które pokazują, jak włamywacze sprawdzają, czy ktoś jest w domu. Dzwonią do drzwi, naciskają klamkę albo zostawiają drobny znak, który pozwala im ocenić, czy mieszkanie stoi puste.

Coraz więcej dorosłych ma świadomość takich sytuacji i wie, na co zwracać uwagę. Pozostaje jednak pytanie, czy dziecko wie, jak zachować się w takiej sytuacji?

Bo choć wielu rodziców uczy dzieci ostrożności na ulicy, w czasie powrotu do domu po szkole, to znacznie rzadziej rozmawiamy z nimi o bezpieczeństwie w domu. A to szczególnie ważne, bo coraz więcej dzieci zostaje samych w domu.

Najważniejsza zasada brzmi – nie otwieraj nikomu

To jedna z podstawowych zasad, która naprawdę może uchronić. Musimy z dzieckiem ustalić, że nie ma od niej żadnych wyjątków. Nawet, jeśli osoba za drzwiami, podaje się za kogoś bliskiego lub listonosza, albo że ma bardzo ważną wiadomość dla rodziców. Zasada to zasada. Pod żadnym pozorem nie można jej złamać.

Możecie się nawet "pobawić" w to, że jest wasza wspólna misja, nad którą wspólnie pracujecie. Taka wasza mała tajemnica.

Dziecko, które zostaje samo w domu, nie powinno otwierać drzwi nikomu. Nawet jeśli ktoś wydaje się miły, przedstawia się jako sąsiad, kurier czy "znajomy rodziców". Warto uczulać na to dziecko przy każdej okazji.

Dla dorosłych to oczywiste, dla dziecka już niekoniecznie

Dzieci mają naturalną potrzebę bycia uprzejmym i pomocnym. Jeśli ktoś mówi: "mama mnie przysłała" albo "muszę tylko coś sprawdzić", mogą poczuć, że powinny zareagować. Przecież to ktoś od mamy, nie może to być ktoś niebezpieczny.

Dlatego tak ważne jest, powtarzać to przy każdej okazji: nie otwieramy drzwi nikomu, bez wyjątku. To podstawa, ale warto też uczulić dziecko jak się dalej w takiej sytuacji zachować.

Co zrobić, gdy ktoś dzwoni?

Samo "nie otwieraj drzwi nikomu" to jednak za mało. Dziecko powinno wiedzieć, co robić dalej – krok po kroku.

Przede wszystkim, uczul dziecko, żeby nie podchodziło od razu do drzwi i tym samym nie zdradzało, że jest samo w domu.

Jeśli jest starsze, może podejść do wizjera i sprawdzić, kto stoi po drugiej stronie, ale bez odzywania się i bez wchodzenia w rozmowę.

Warto też ustalić z dzieckiem jeszcze jedną prostą, ale niezwykle ważną zasadę: w takiej sytuacji dziecko za każdym razem dzwoni do rodzica i informuje, że ktoś jest pod drzwiami.

Nie mów obcym, że jesteś sam

"Nikogo nie ma w domu" – to pierwsza rzecz, która się nasuwa dziecku, kiedy ktoś puka lub dzwoni do drzwi. Dzieci zwykle chcą dobrze, ale nie mają jeszcze na tyle wyobraźni, żeby wiedzieć, że to nie jest komunikat, który zapewni im bezpieczeństwo.

Zdarza się, że w dobrej wierze odpowiadają przez drzwi: "mamy nie ma" albo "jestem sam w domu". Chcą dobrze, ale dla obcej osoby o złych zamiarach, to jest bardzo cenna informacja.

Dlatego warto przećwiczyć z dzieckiem konkretne zdania albo wręcz ustalić, że w ogóle nie prowadzimy rozmów przez drzwi.

Ustalcie swój własny plan bezpieczeństwa, ale bez zbędnego budowania napięcia i strachu, żeby nie wystraszyć dziecka i wzbudzić w nich niepotrzebnego lęku.

Dziecko czuje się pewniej, kiedy wie, co robić. Dlatego dobrze jest wcześniej ustalić kilka prostych zasad, a nawet zapisać je gdzieś na kartce i powiesić w widocznym miejscu np. na lodówce. Przykładowe zasady.

  • do kogo dzwoni w razie niepokoju
  • co robi, jeśli ktoś próbuje wejść – dostać się na siłę do domu
  • czy może zadzwonić do sąsiada, jeśli tak to do którego i zapiszcie wspólnie numer do niego
  • Ważne, żeby to zrobić w atmosferze spokoju i opanowania. Nie chodzi przecież o straszenie, tylko o przygotowanie. Dziecko powinno też zrozumieć, że sytuacji nie można bagatelizować.

    Największy błąd, który popełniają rodzice?

    Wielu z nas było wychowywanych w przekonaniu, że trzeba być uprzejmym i pomocnym. Problem w tym, że ta zasada w niektórych sytuacjach może działać na niekorzyść dziecka. Uczenie dziecka, że ma otwierać drzwi dorosłym, "bo tak wypada", może być po prostu niebezpieczne.

    To rozmowa, którą warto odbyć wcześniej

    Warto pamiętać, żeby przygotowując dziecko do takiej sytuacji nie straszyć go. Chodzi o spokojną rozmowę i jasne zasady. Pamiętajmy, że w sytuacji stresowej dziecko nie będzie analizować, zadziała tak, jak zostało nauczone. Warto, żeby zasady były dla niego jasne.