
Wielu rodziców odkłada pieniądze na przyszłość dziecka, licząc, że za kilkanaście lat pomogą mu w starcie w dorosłość. Problem w tym, że zwykłe konto oszczędnościowe nie zawsze chroni pieniądze przed inflacją. Ekspert finansowy wyjaśnia, dlaczego takie oszczędzanie często nie daje efektów, a rodzice opowiadają, w co dziś inwestują dla swoich dzieci.
Każdy rodzic chce zapewnić dziecku dobry start w dorosłość. Jednym z najczęściej wybieranych sposobów jest odkładanie pieniędzy – czy to na studia, mieszkanie czy na pierwsze "poważne" wydatki.
Wiele rodzin wybiera do tego konto oszczędnościowe. Jest bezpieczne, nie wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym i w każdej chwili można wypłacić zgromadzone środki.
Problem w tym, że takie rozwiązanie nie zawsze działa tak, jak wyobrażają to sobie rodzice. Jak podkreślał w rozmowie z nami Łukasz Paszkiewicz, ekspert ds. finansów, odkładanie pieniędzy na zwykłym koncie oszczędnościowym często nie pozwala realnie zabezpieczyć przyszłości dziecka.
Inflacja może "zjeść" oszczędności
Dla wielu rodziców odkładanie pieniędzy przez kilkanaście lat wydaje się rozsądną strategią. W praktyce jednak inflacja potrafi znacząco zmienić wartość zgromadzonych środków. To oznacza, że kwota, która dziś wydaje się dużą pomocą na start w dorosłość, za kilkanaście lat może wystarczyć na znacznie mniej niż zakładaliśmy.
Jedna z mam opowiedziała historię ze swojej rodziny: "Mojej kuzynce rodzice w latach 80 odkładali na mieszkanie. Po 18-20 latach za te pieniądze kupiła sobie buty do ślubu."
W co inwestują dziś rodzice?
Zapytałam innych rodziców, jak oni próbują zabezpieczyć finansową przyszłość swoich dzieci. "Ja kupuję złoto. Moim zdaniem to najlepsza inwestycja." – zdecydowanie powiedziała jedna z mam. "Też kupujemy złoto, ale dodatkowo inwestujemy w papiery wartościowe." – dodała inna.
Pojawiły się też "mniej budżetowe" sposoby. "My inwestujemy w dolary." "Moje dzieci mają swoje konta i każde 800 plus ląduje u nich."
Zobacz także
Oprócz złota, także srebro
"Ja odkładam i sam inwestuję. Ale jeśli ktoś nie chce śledzić rynku, to najbezpieczniejsze wydaje się złoto. Może nie przyniesie ogromnych zysków, ale dobrze przenosi wartość w czasie. Podobnie srebro."
Są też rodziny, które wybierają produkty bankowe.
"My mamy lokatę inwestycyjną, którą damy dziecku na 18. urodziny."
Nie tylko pieniądze czy dobra materialne mogą być inwestycją
Niektórzy rodzice zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt – inwestowanie w rozwój dziecka.
Eksperci finansowi często podkreślają, że kapitał edukacyjny może być równie ważny jak pieniądze. Umiejętności, języki obce czy kompetencje zdobyte w dzieciństwie mogą w przyszłości przełożyć się na znacznie większe możliwości zawodowe.
Najważniejsza jest strategia
Specjaliści zwracają uwagę, że samo odkładanie pieniędzy nie musi być złym pomysłem, ważniejsze jest jednak to, w jaki sposób to robimy.
Trzymanie wszystkich oszczędności na jednym koncie przez kilkanaście lat rzeczywiście może sprawić, że ich realna wartość spadnie. Dlatego wiele osób decyduje się dziś na dywersyfikację, czyli rozdzielenie oszczędności między różne formy inwestowania.
