dziewczynka scrolluje ekran smartfona
Dzieci, tak samo jak od mediów społecznościowych, uzależnione są od AI. fot. Andrea Piacquadio/Pexels

Dostęp do mediów społecznościowych dla dzieci jest ograniczany nie tylko w Polsce. Po decyzjach dotyczących ekranów w przedszkolach i planowanych regulacjach dla osób poniżej 16. roku życia podobne kroki podejmują także inne państwa. Wielka Brytania zapowiada zmiany obejmujące nie tylko media społecznościowe, ale również narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

REKLAMA

Dostep do mediów społecznościowych ograniczany nie tylko w Polsce

W ostatnim czasie w polskich mediach i debacie politycznej coraz częściej mówi się o zdrowiu dzieci i młodzieży w kontekście kontaktu z ekranami. Wreszcie wybrzmiewają głosy, że edukacja dotycząca higieny cyfrowej powinna zaczynać się od rodziców, a dopiero później obejmować dzieci.

Ministerstwo Edukacji Narodowej podjęło decyzję o zakazie używania ekranów w przedszkolach, a ministra edukacji Barbara Nowacka we współpracy z Roman Giertych przygotowuje rozporządzenie dotyczące zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 16. roku życia.

Podobne trendy można obserwować na całym świecie. Wiele państw poszło w ślady Australii, która zdecydowała się na wprowadzenie ograniczeń w dostępie do mediów społecznościowych dla dzieci i nastolatków. Z kolei w szkołach skandynawskich już od dłuższego czasu obowiązuje zakaz korzystania ze smartfonów na terenie placówek edukacyjnych.

Teraz kolejne kroki w kierunku ograniczenia nadmiernego dostępu młodych do nowych technologii podejmuje brytyjski rząd. Premier Keir Starmer ogłosił w poniedziałek 16 lutego, że rząd zamierza zlikwidować luki prawne dotyczące obecności najmłodszych w sieci. Podkreślił, że problem nie dotyczy wyłącznie mediów społecznościowych, lecz także dostępu młodych osób do czatów opartych na sztucznej inteligencji.

Eksperci od dawna alarmują, że młodzi użytkownicy bywają zbyt ufni w kontaktach z AI. Wielu traktuje ją jak terapeutę, inni nie mają wystarczająco rozwiniętych kompetencji krytycznego myślenia i bezrefleksyjnie wierzą w treści generowane przez narzędzia takie jak ChatGPT. To sprzyja dezinformacji, wzmacnia podatność na teorie spiskowe, a nawet prowadzi do podważania wyników wieloletnich badań naukowych prowadzonych w renomowanych ośrodkach badawczych.

Wielka Brytania zajmie się także AI

– Podjęliśmy walkę, wykonaliśmy niezbędne kroki, zagroziliśmy działaniami i wygraliśmy tę bitwę z Grokiem. Ale musimy to zrobić ze wszystkimi botami opartymi na AI i to zrobimy – powiedział Starmer, odnosząc się do problemu wykorzystywania sztucznej inteligencji do generowania rozebranych zdjęć, m.in. dzieci, bez ich wiedzy i zgody.

Brytyjski rząd planuje wprowadzenie ustawy dotyczącej bezpieczeństwa w internecie, obejmującej również korzystanie z narzędzi AI. Premier zapowiedział także nałożenie na właścicieli aplikacji obowiązku przechowywania danych w przypadku nieletnich użytkowników, którzy zmarli – często bowiem zgromadzone tam materiały pomagają w ustaleniu przyczyn zgonu.

Rząd potwierdził również, że pracuje nad przepisami ograniczającymi dostęp dzieci do takich platform jak Facebook czy TikTok. Najpierw mają zostać przeprowadzone konsultacje społeczne, które pozwolą określić, jak takie ograniczenia powinny wyglądać w praktyce.

– Teraz podejmujemy działania, aby zapewnić, że będziemy mogli podejmować działania w ciągu miesięcy, a nie lat. Musimy też działać bardzo szybko, nie tylko w kwestii wieku dostępności, ale także urządzeń i aplikacji, które powodują automatyczne przewijanie, ciągłe przyklejanie się do urządzenia, od którego nie można się oderwać. (...) Musimy zerwać z tym nawykiem, aby powstrzymać jego uzależniający charakter – podkreślił Starmer.

Źródło: pap.pl