tata z synem
Jedno z was żartuje, drugie stawia granice. Ekspertka ostrzega: to prosta droga do frustracji w związku. fot. Storyblocks.com

Różne style wychowania w jednym domu to codzienność wielu rodzin. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast współpracy zaczyna się rywalizacja i potrzeba udowadniania, kto ma rację. Jak ostrzega trenerka rodziców Devon Kuntzman, to właśnie wtedy rodzi się frustracja i wzajemny żal.

REKLAMA

Chaos w wychowaniu i różne podejścia

Poranek, zegar tyka, a dziecko odmawia ubrania się. Jedno z rodziców stawia na swoim: teraz się ubieramy. Drugie zamienia wszystko w zabawę i szuka "zaginionej koszulki". Cel jest ten sam: wyjść z domu bez krzyku i łez, ale drogi są zupełnie różne.

Jak podkreśla Devon Kuntzman, trenerka rodziców, różne strategie same w sobie nie są problemem. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy rodzice przestają grać do jednej bramki i pojawia się rywalizacja.

Ekspertka zauważa, że przy bardzo odmiennych stylach wychowania łatwo wpaść w pułapkę udowadniania, kto robi to "lepiej". Wtedy uwaga przesuwa się z dziecka na emocje dorosłych.

To właśnie w tym momencie, jak mówi Kuntzman, pojawia się frustracja. Kluczowe nie jest bycie takim samym, tylko bycie po tej samej stronie.

Zamiast przekonywać – bądź ciekawa i nie krytykuj

Pierwszy krok to ciekawość, a nie krytyka. Ekspertka zachęca, by zacząć od pytań i autentycznego zainteresowania perspektywą partnera.

Pomocne mogą być pytania w stylu:

  • "Gdzie nauczyłeś się robić to w ten sposób?".
  • "Jaki jest twój cel?".
  • "Jak to podejście sprawia, że się czujesz?".
  • "Jaki wpływ ma to na naszą rodzinę?".
  • Słuchanie bez oceniania obniża napięcie i daje przestrzeń do rozmowy zamiast obrony.

    Liczą się fakty zamiast ocen

    Gdy partner poczuje się wysłuchany, dopiero wtedy warto podzielić się swoim spojrzeniem.

    Kuntzman radzi, by najpierw zapytać:

    "Czy mogę podzielić się z tobą pewną myślą?".

    Zamiast opinii lepiej sięgać po fakty i obserwacje, np. wiedzę z podcastu, książki czy własne doświadczenie. To zmienia rozmowę z "moja metoda kontra twoja" na "coś, nad czym możemy się wspólnie zastanowić".

    Po przedstawieniu swojego punktu widzenia warto znów oddać głos partnerowi.

    Pytania typu:

    "Co o tym myślisz?" albo "Czy spotkałeś się z tym wcześniej?", pomagają utrzymać rozmowę w partnerskim tonie.

    Ekspertka podkreśla, że ludzie są znacznie bardziej otwarci na zmiany, gdy czują się szanowani, a nie pouczani. Moralizowanie zamyka rozmowę, a ciekawość ją otwiera.

    Źródło: cnbc.com

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
    Czytaj także: