szefowe resortu edukacji podczas konferencji prasowej
MEN wycofał się z projektu z rygorystycznych zmian we frekwencji uczniów. fot. Instagram @ministerstwoedukacjinarodowej

MEN wycofuje się z planowanych zmian dotyczących frekwencji uczniów. Resort edukacji zrezygnował z zaostrzenia zasad dotyczących nieusprawiedliwionych nieobecności, które miały ograniczyć wagarowanie. Nowe progi frekwencji nie trafiły do projektu ustawy przekazanego do konsultacji społecznych.

REKLAMA

MEN rezygnuje z rewolucji we frekwencjach

Ministerstwo Edukacji Narodowej w ubiegłym roku pracowało nad wprowadzeniem do szkół reformy "Kompas Jutra", która miała zacząć obowiązywać od września 2026 roku. W planach była nie tylko zmiana podstawy programowej, lecz także szereg nowelizacji przepisów dotyczących szkolnych statutów. Dokument został jednak zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego, a Barbara Nowacka, szefowa MEN, zapowiedziała wówczas, że reforma będzie wprowadzana stopniowo – za pomocą mniejszych rozporządzeń.

Jak się teraz okazuje, nie wszystkie rozwiązania zaproponowane w pierwotnym projekcie doczekają się realizacji. Resort edukacji poinformował za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej, że na razie rezygnuje z prac nad zmianami dotyczącymi frekwencji uczniów.

W pierwotnej wersji nowelizacji Prawa oświatowego znalazły się zapisy zaostrzające liczbę godzin nieusprawiedliwionych nieobecności, z jakimi uczeń mógłby zostać promowany do następnej klasy. Celem było wprowadzenie bardziej rygorystycznych zasad, które miałyby ograniczyć zjawisko wagarowania wśród młodzieży.

Zgodnie z tymi propozycjami uczniów miała obowiązywać tzw. zasada 50-25. Oznaczałoby to brak możliwości ukończenia klasy w przypadku co najmniej 50-procentowej liczby nieusprawiedliwionych nieobecności w jednym miesiącu albo co najmniej 25 proc. dni zajęć w całym roku szkolnym.

Obecnie uczniów obowiązuje zasada przynajmniej 50-procentowej obecności w ciągu całego roku szkolnego, ale przy tym mają też prawo do egzaminu klasyfikacyjnego. W nowych przepisach tracili to prawo, jesli nieobecności w wymiarze 25 proc. były nieusprawiedliwione.

Nie ma planów dalszych prac

Dyrektor Departamentu Komunikacji w Ministerstwie Edukacji Narodowej Kacper Lawera potwierdził jednak, że resort edukacji zrezygnował na tym etapie z wprowadzenia tych zmian. W nowej wersji projektu ustawy, przekazanej do konsultacji społecznych, zapisów dotyczących frekwencji już nie ma.

Lawera wyjaśnił, że decyzja ta była efektem uwag ekspertów oraz opinii społecznych, które krytycznie odnosiły się do proponowanych, rygorystycznych progów frekwencji. Poinformowano również, że rozwiązania te wymagają dalszych analiz i dopracowania oraz że nie stanowiły one kluczowego elementu nowelizacji Prawa oświatowego.

Zaznaczono przy tym, że pomysł nie został przeniesiony do żadnego innego dokumentu, nad którym obecnie pracuje MEN. Jak podkreślił Lawera, "nie stanowiły one jednak głównego trzonu ustawy", która koncentruje się przede wszystkim na katalogu praw i obowiązków ucznia oraz systemie rzeczników praw ucznia.

Źródło: samorzad.pap.pl 

Czytaj także: