
19-letnia Amerykanka pozwała właścicieli największych platform społecznościowych, oskarżając ich o doprowadzenie do poważnych problemów psychicznych i uzależnienia od technologii od najmłodszych lat. Sprawa jednocześnie wywołuje trudną, ale konieczną dyskusję o roli rodziców w edukacji cyfrowej i świadomości nastolatków.
Proces sądowy przeciwko m.in. właścicielowi Facebooka
W związku z tym, że w Australii wprowadzono odgórny zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia, coraz częściej mówi się o ich szkodliwym wpływie na najmłodszych.
W Polsce szefowa resortu edukacji, Barbara Nowacka, we współpracy z byłym ministrem edukacji Romanem Giertychem, zapowiedziała przygotowanie ustawy, która również miałaby ograniczyć dostęp do mediów społecznościowych uczniom poniżej 16. roku życia.
Tymczasem w sieci pojawiła się informacja o 19-latce, która sama zauważyła i odczuła skutki nadmiernego korzystania z aplikacji społecznościowych. Młoda kobieta złożyła w sądzie w Kalifornii wniosek, który może doprowadzić do historycznego procesu.
Przed wymiarem sprawiedliwości mają bowiem stanąć właściciele największych technologicznych marek: Meta – właściciel Facebooka i Instagrama, ByteDance – właściciel TikToka, oraz Google, do którego należy YouTube.
19-latka, która zdecydowała się na anonimowość i posługuje się pseudonimem "KGM", oskarżyła gigantów technologicznych o doprowadzenie do choroby psychicznej oraz myśli samobójczych, będących skutkiem uzależnienia od mediów społecznościowych. Jak podaje CBS News, powódka zdecydowała się na ugodę z właścicielem Snapchata, a w sieci pojawiły się również informacje, że o ugodę stara się także właściciel TikToka.
Kobieta oskarża gigantów o swój zły stan psychiczny
Proces już się rozpoczął – pierwsze posiedzenie w Sądzie Najwyższym w Los Angeles odbyło się we wtorek, 27 stycznia 2026 roku. Wśród świadków ma wystąpić m.in. Mark Zuckerberg, szef firmy Meta. Eksperci podkreślają, że sprawa ma charakter przełomowy, ponieważ dotychczas nikt bezpośrednio nie oskarżył właścicieli mediów społecznościowych, mimo że od lat mówi się o szkodliwości tych aplikacji dla młodych ludzi.
"Proces będzie też testem, sprawdzającym, jakie odszkodowania, jeśli w ogóle, mogą zostać przyznane powodom" — powiedział w rozmowie z CBS News Clay Calvert z American Enterprise Institute.
19-latka we wniosku sądowym napisała, że jej kryzys psychiczny, a następnie choroba, są skutkiem uzależnienia od technologii. To z kolei – według niej – wynika z działań właścicieli mediów społecznościowych, którzy projektują aplikacje w taki sposób, aby były jak najbardziej uzależniające dla najmłodszych użytkowników, co bezpośrednio przekłada się na zyski firm.
"Pozwani celowo zainstalowali w swoich produktach szereg projektów mających na celu maksymalizację zaangażowania młodzieży w celu zwiększenia przychodów z reklam" – napisano w pozwie.
Jeśli sąd uzna ten argument za zasadny, może to wpłynąć na obowiązującą dziś ochronę prawną firm technologiczych, wynikającą z faktu, że właściciele platform nie ponoszą odpowiedzialności za publikowane na nich treści. Szefowie firm argumentują jednak, że działanie aplikacji nie ma bezpośredniego związku z ich odpowiedzialnością i nie może być im przypisywane jako wina.
Odpowiedzialność ciąży na rodzicach
W tej dyskusji należy również wziąć pod uwagę fakt, że za działania osób małoletnich uzależnionych od mediów społecznościowych w dużej mierze odpowiadają rodzice. To oni powinni wykazywać się odpowiedzialnością w kwestii kontaktu dziecka z mediami społecznościowymi – nawet jeśli dziecko ukończyło 13 lat i aplikacje są formalnie dla niego dostępne.
Na rodzicach spoczywa obowiązek edukacji cyfrowej, uświadamiania dzieci, jak szkodliwe mogą być social media, a także reagowania w przypadku uzależnienia. To oni powinni zapewnić dzieciom wsparcie w sytuacjach problemów ze zdrowiem psychicznym, które mogą być konsekwencją nadmiernego korzystania z aplikacji.
Ta sprawa, w której powódką jest "KGM" będzie pierwszą z serii postępowań, które rozpoczną się w tym roku i których celem jest pociągnięcie firm mediów społecznościowych do odpowiedzialności za szkody wyrządzane dzieciom w Kalifornii.
Źródło: businessinsider.com.pl, cbsnews.com
