małe dziecko złości się i krzyczy
Złość dziecka nie jest trudna do złagodzenia, jeśli wiemy, jak należy pracować z jego emocjami. fot. mirrorobserver/storyblocks.com

Napady złości, płacz bez wyraźnego powodu i gwałtowne reakcje to codzienność opiekunów dwu- i trzylatków. Małe dzieci dopiero uczą się, czym są emocje i jak sobie z nimi radzić. Sprawdź 3 proste sposoby, które pomagają wyciszyć dziecko i wspierają je w nauce regulowania emocji.

REKLAMA

Kto choć raz był opiekunem dwu- lub trzylatka, ten wie, że w tym wieku w dziecku buzuje ogrom emocji. Małe dzieci dopiero uczą się, czym w ogóle są emocje – nie mówiąc już o panowaniu nad nimi czy ich regulowaniu.

Małe dzieci uczą się pracy z emocjami

Zdarza się, że w sklepie reagują krzykiem i płaczem na odmowę kupna nowej zabawki, a na placu zabaw urządzają awanturę o huśtawkę, która przez pół godziny stała pusta. Dorosłym często wydaje się, że maluchy są wybuchowe i że czasem wystarczy źle wybrany banan, by płacz, krzyk i złość było słychać w całej okolicy.

Rzeczy, które nam wydają się błahe, dla dziecka bywają najważniejszą sprawą na świecie. Gdy brakuje mu jeszcze narzędzi i umiejętności radzenia sobie z emocjami, te potrafią wziąć górę, a uspokojenie się staje się ogromnym wyzwaniem. Oto trzy sposoby na ukojenie emocji, które szczególnie dobrze sprawdzają się w momentach eskalacji – gdy i dziecko, i opiekun czują się przytłoczeni.

1. Z grymasu zrób uśmiech

Małe dzieci nie zawsze rozumieją, że to, co właśnie przeżywają, to tylko (i aż!) emocje. W złości tupią nogami, nie wiedzą, że ten stan nie będzie trwał wiecznie i nie są w stanie przyjąć spokojnych tłumaczeń. W silnych emocjach maluch zwyczajnie nie słucha.

Dlatego w chwili największego wybuchu najlepiej pozwolić dziecku się wypłakać i wykrzyczeć. Dopiero gdy emocje nieco opadną, warto nazwać to, co widzimy: że jest smutne, złe, zdenerwowane czy rozdrażnione. Ważne, by pokazać dziecku, że widzimy jego emocje i chcemy pomóc. Często wystarczy zapytać, czy chce się przytulić. Najczęściej odpowiedź brzmi "tak" – i właśnie wtedy pojawia się prawdziwe wyciszenie i ukojenie.

W tym momencie można spróbować delikatnie rozweselić dziecko lub odwrócić jego uwagę. Takie świadome wychodzenie z trudnych emocji pomaga mu zrozumieć, że ma wpływ na to, jak się czuje i że gdy emocje zelżeją, może zdecydować, by się uśmiechnąć.

2. Zdmuchnij świeczkę

Czasami emocje naprawdę wymykają się spod kontroli i widać, że dziecko nie potrafi się uspokoić. Mój syn powiedział kiedyś: "Nie mogę przestać płakać!". W takich sytuacjach bardzo pomaga skupienie się na oddychaniu – choć nie jest łatwo nakłonić malucha do świadomego oddechu w środku napadu złości.

Warto połączyć oddychanie z czymś atrakcyjnym, na przykład:

  • śpiewaniem ulubionej piosenki,
  • ciekawym zadaniem – poproś dziecko, by położyło rączki na brzuchu i poczuło, jak się unosi przy wdechu,
  • udawaniem, że zdmuchuje świeczki na urodzinowym torcie.
  • Gdy dziecko jest bardzo zdenerwowane, potrzebuje konkretnego obrazu, który pomoże mu się skupić. Przy urodzinowych świeczkach warto użyć wizualnej pomocy – wystawić z dłoni tyle palców, ile dziecko ma lat, i poprosić je o zdmuchnięcie każdej świeczki. Oddychanie pomaga wyciszyć reakcję stresową, która towarzyszy silnym emocjom, i stopniowo odzyskać spokój.

    3. Wyrzuć piłkę złości

    Złość i frustracja są tak samo ważnymi emocjami jak radość czy smutek. Dziecko musi nauczyć się je przeżywać, zamiast je tłumić. Najczęściej negatywne emocje pojawiają się wtedy, gdy coś nie idzie po jego myśli albo gdy czegoś mu zabraniamy – na przykład ze względów bezpieczeństwa.

    W takich chwilach warto nazwać emocje, pomóc dziecku znaleźć ich źródło i zaproponować zabawę wyobrażeniową. Można poprosić malucha, by wyobraził sobie, że jego złość to piłka ulepiona z kłębka emocji. Następnie zachęć go, by rzucił ją jak najdalej. Początkowo dziecko może być zdezorientowane, ale taki ruch pomaga rozładować napięcie. Gdy rzuci "piłkę złości" z całej siły, zazwyczaj czuje się choć trochę lepiej.

    Źródło: mother.ly

    Czytaj także: