Dziecko w kurtce zapięte w foteliku samochodowym.
Gruba kurtka czy kombinezon uniemożliwiają prawidłowe działanie pasów bezpieczeństwa. storyblock.com

Zimą wielu rodziców zapina dziecko w foteliku w grubej kurtce czy kombinezonie. Nie ma się co dziwić, szczególnie gdy za oknem siarczysty mróz. Eksperci ostrzegają jednak, że taka praktyka może sprawić, że pasy nie zadziałają prawidłowo w razie wypadku.

REKLAMA

Kurtka czy kombinezon w mroźne dni to absolutna konieczność, nie ma co do tego wątpliwości. Inaczej wygląda jednak sytuacja w samochodzie. Zbyt grube ubranie w rzeczywistości znacząco obniża skuteczność pasów bezpieczeństwa i może zwiększyć ryzyko poważnych obrażeń w razie ewentualnego wypadku.

Dlaczego kurtka obniża skuteczność pasów bezpieczeństwa?

Mechanizm jest prosty, ale mało oczywisty. Grube kurtki i kombinezony tworzą warstwę powietrza między ciałem dziecka a pasami tzw. "ukryty luz". Gdy dochodzi do gwałtownego hamowania lub zderzenia, powietrze w kurtce zostaje ściśnięte, a pasy nagle luzują się na ciele dziecka. W efekcie dziecko nie jest prawidłowo dociśnięte do fotelika, może się przesunąć, wysunąć spod pasów i uderzyć w elementy wnętrza auta. Pasy, które na pierwszy rzut oka wydają się dobrze zapięte, w rzeczywistości nie spełniają swojej funkcji.

To dlatego specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego jednoznacznie zalecają, by dziecko w foteliku podróżowało bez grubej odzieży wierzchniej. Dotyczy to zarówno niemowląt w nosidełkach, jak i starszych dzieci przewożonych w fotelikach i podkładkach. Zasada jest prosta – pasy powinny przylegać możliwie jak najbliżej ciała, a nie do kurtki.

Łatwo mówić, gdy za oknem siarczysty mróz

To jednak może być dużym wyzwaniem, szczególnie podczas dużych mrozów. Rodzice obawiają się, że dziecko zmarznie, zanim samochód się nagrzeje. Na szczęście istnieją rozwiązania przejściowe, które pozwalają pogodzić bezpieczeństwo z komfortem dziecka.

Jak zapewnić dziecku bezpieczeństwo i ciepło?

Jeśli mamy taką możliwość, warto wcześniej nagrzać samochód, nawet kilka minut robi ogromną różnicę. Dobrym rozwiązaniem jest też ubieranie dziecka na cienkie warstwy pod kurtką np. bluza, polar lub sweter zapewnią ciepło, a jednocześnie nie zaburzą działania pasów. Po zapięciu dziecka można narzucić kurtkę tyłem do przodu, położyć na nim koc lub użyć specjalnych okryć samochodowych.

W przypadku niemowląt sprawdzają się śpiworki samochodowe, otulacze czy ponczo zaprojektowane specjalnie do fotelików. Mają odpowiednie otwory na pasy i nie tworzą dodatkowej warstwy pod nimi. Ważne jest jednak, by były to produkty certyfikowane i przeznaczone do jazdy samochodem.

Tylko kawałek, nic się nie stanie

Choć zdejmowanie kurtki za każdym razem może wydawać się uciążliwe, warto pamiętać, że wypadki nie zdarzają się tylko na długich trasach. Najczęściej dochodzi do nich blisko domu, na krótkim odcinku. To właśnie wtedy najłatwiej zlekceważyć zasady bezpieczeństwa.

Czytaj także: