
Nauczyciele coraz częściej stają się celem hejtu, medialnych nagonek i publicznych oskarżeń, pozostając bez realnej ochrony. Poseł Marcin Józefaciuk złożył interpelację do MEN, domagając się powołania Rzecznika Praw Nauczycieli i Pracowników Oświaty. Ma to być odpowiedź na rosnące poczucie zagrożenia i brak systemowego wsparcia dla pedagogów.
Nauczyciele nie mają realnej ochrony przed hejtem
Nauczycielom w przestrzeni medialnej obrywa się właściwie bez przerwy – od komentarzy w mediach społecznościowych, po reakcje rodziców na strajki pedagogów. Teraz w obronie nauczycieli postanowił stanąć poseł Marcin Józefaciuk, który złożył interpelację do Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Jak sam zauważył, pedagodzy są pokrzywdzeni w niemal każdej dyskusji na temat oświaty: publicznie się ich oskarża, nęka, a także stają się przedmiotem medialnych nagonek. W tak trudnych sytuacjach, jak ostatnia fala hejtu wobec nauczycielki języka angielskiego w związku z głośną sprawą zdjęcia krzyża w klasie, nauczyciele często muszą radzić sobie sami.
Polityk poinformował w mediach społecznościowych, że złożył w MEN interpelację dotyczącą stworzenia stanowiska Rzecznika Praw Nauczycieli i Pracowników Oświaty. Józefaciuk podkreśla, że pracownicy oświaty nie mają realnego wsparcia ani ochrony w przypadku medialnych nagonek i w takich sytuacjach często pozostają zupełnie sami.
"Ludzie, którzy kształcą nasze dzieci, coraz częściej zostają pozostawieni sami sobie – bez realnej ochrony, bez wsparcia, bez instytucji, która stanie po ich stronie" – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Rzecznik Praw Nauczycieli i Pracowników Oświaty
Chodzi o stworzenie instytucji osoby, która będzie:
Józefaciuk w swoim poście przedstawił również prostą kalkulację: "Bezpieczny nauczyciel=bezpieczna szkoła=bezpieczny uczeń. Bez szacunku dla pracowników oświaty nie ma przyszłości edukacji".
Poseł apelował także do mediów i opinii publicznej, by zabierały głos w sprawie inicjatywy i nagłaśniały potrzebę stworzenia takiego stanowiska przy MEN. Na razie resort edukacji nie odpowiedział na poselską interpelację – nie wiadomo, czy zdecyduje się powołać taką funkcję ani czy w ogóle odniesie się do zapytania.
Może być też tak, że apel Józefaciuka będzie dla MEN jedynie sygnałem, że pedagodzy nie czują się bezpiecznie w swoim zawodzie i potrzebują realnego wsparcia. Bez niego w systemie oświaty może zostać jeszcze mniej nauczycieli.
Źródło: strefaedukacji.pl
