Na zdjęciu widać nastolatków bawiących się na imprezie.
Czy osiemnastka to odpowiednia impreza dla 15-tka? storyblock.com

Jedna mama zapytała w sieci, czy powinna pozwolić 15-letniemu synowi pójść na osiemnastkę koleżanki. Pod jej wpisem szybko rozpętała się burzliwa dyskusja. Jedni rodzice stawiali na zaufanie i rozmowę, inni ostrzegali przed zagrożeniami. Głosy były podzielone, ale wnioski zaskakująco spójne.

REKLAMA

Na popularnym forum dla rodziców jedna z mam zapytała, czy pozwolić synowi (15 lat) pójść na osiemnastkę koleżanki. Jej pytanie szybko wywołało gorącą dyskusję. Inni rodzice pisali o zaufaniu, kontroli i granicach, jakie stawiamy nastolatkom.

"Cześć. Czy puścilibyście syna (rocznikowo 15 lat) na 18-tkę do koleżanki?" Pod postem pojawiły się dziesiątki komentarzy, niektóre były niezwykle emocjonujące.

Większość rodziców była na "tak"

Co ciekawe, zdecydowana większość odpowiedzi była przychylna. Rodzice podkreślali, że zakazy rzadko działają, a znacznie ważniejsze są relacja i zaufanie.

"Tak. Sama chodziłam na takie imprezy, będąc w wieku Twojego syna" – napisała jedna z komentujących. "Ja bym puściła, ale pod warunkiem, że wiem, gdzie jest i jak wróci" – dodała inna.

Najważniejsze jest ustalenie zasad

Wielu rodziców zaznaczało, że kluczowe są ustalenia z synem. Konkretna godzina powrotu, kontakt telefoniczny, a czasem także odwiezienie i odebranie dziecka z imprezy. Niektórzy pisali wprost, że wolą wiedzieć, gdzie jest ich nastolatek niż ryzykować, że następnym razem oszuka nas i powie, że np. pójdzie na nocowankę do kolegi, a tak naprawdę trafia na imprezę, bez wiedzy dorosłych.

"Jeśli wiesz, że masz odpowiedzialne dziecko i mu ufasz, to czemu nie?" – pytała jedna z mam dodając, że rozmowa i jasne zasady to nie kontrola, a troska.

Zaufanie zamiast zakazów

"Zaufanie to podstawa" – pisało większość rodziców. W komentarzach pojawiały się też osobiste historie. Jedna z mam opisała, jak pozwoliła 16-letniemu synowi pojechać na imprezę do innego miasta, 130 kilometrów od domu. "Spisał się na medal. Wrócił cały i zdrowy, a przede wszystkim zadowolony. Także nasza relacja na tym nie ucierpiała" – napisała.

Inni rodzice podkreślali, że dobra relacja sprawia, że dzieci same informują, gdzie są i co robią – nawet wtedy, gdy formalnie nie muszą. "Trzeba mieć zaufanie do dzieciaka" – podsumowała mama trzech synów.

Głosy na "nie", były bez uzasadnień

Pojawiły się także komentarze odradzające puszczanie 15-latka na osiemnastkę, ale – jak zauważyli inni użytkownicy – rzadko były one poparte konkretnymi argumentami. Częściej sprowadzały się do krótkiego "nie, bo nie", co tylko podgrzewało dyskusję.

Niektórzy ostrzegali tylko przed potencjalnymi zagrożeniami, ale raczej bez konkretów, za co także byli krytykowani.

A wy co byście zrobili?

Cała ta wymiana zdań pokazuje, że rodzice coraz częściej stają przed dylematem, jak znaleźć równowagę między ochroną dziecka a daniem mu przestrzeni do dorastania. Jedni stawiają na ścisłą kontrolę, inni na rozmowę i zaufanie.

A jakie jest wasze zdanie? Czy 15-latek powinien iść na osiemnastkę koleżanki, jeśli tak, to pod jakimi warunkami?

Czytaj także: