Na zdjęciu widać zamyślonego chłopca.
Osoby, które miały postawioną diagnozę przed 2027 rokiem, nie muszą nic zmieniać. Dotyczy to tylko nowych orzeczeń. storyblock.com

Od 2027 roku w Polsce nie będzie już stawiana diagnoza "zespół Aspergera". Zmiana ta nie dotyczy jednak osób, które już ją mają. Tu nic się nie zmienia, chodzi o nowe orzeczenia. Zmiana jest skutkiem przejścia na nową klasyfikację chorób i wynika z konieczności uproszczenia systemu diagnoz.

REKLAMA

Od 2027 roku w Polsce nie będzie już stawiana diagnoza "zespół Aspergera". Nie dlatego, że ktoś chce zakwestionować osoby, które już taką diagnozę mają, ale dlatego, że zmienia się system klasyfikacji chorób. To bardziej kwestia formalna. Z obowiązującego dziś ICD-10, przechodzimy na nowszy ICD-11.

Od kiedy będą obowiązywać te zmiany?

ICD to międzynarodowa klasyfikacja chorób i zaburzeń, z której korzystają lekarze, psychologowie i terapeuci na całym świecie. Jej celem jest to, by diagnozy były opisywane w spójny, jednolity sposób, niezależnie od kraju. Nowa wersja ICD-11 funkcjonuje globalnie już od 2022 roku, jednak w Polsce obowiązuje okres przejściowy do końca 2026 roku. Oznacza to, że jeszcze przez ten czas (do końca 2026 roku) możliwe jest uzyskanie diagnozy "zespół Aspergera", ale od 2027 roku wszystkie nowe diagnozy będą zapisywane jako "spektrum autyzmu".

Jak to będzie wyglądać w praktyce?

Przede wszystkim, jeśli ktoś ma już postawioną diagnozę zespołu Aspergera, to nic się nie zmienia. Nie trzeba robić nowej, aktualizować dokumentów ani wymieniać zaświadczeń. Zmiana dotyczy wyłącznie sposobu zapisu nowych diagnoz.

Dlaczego w ogóle wprowadzono tę zmianę?

W starszej klasyfikacji ICD-10 funkcjonowało kilka osobnych rozpoznań: zespół Aspergera, autyzm dziecięcy, autyzm atypowy. W praktyce jednak granice między nimi były nieostre i często zależne od interpretacji specjalisty. ICD-11 porządkuje ten obszar, wprowadzając jedno pojęcie, spektrum autyzmu, które lepiej oddaje rzeczywistość.

Osoby w spektrum bardzo się między sobą różnią. Różnice te dotyczą poziomu wsparcia, sposobu komunikacji czy funkcjonowania w społeczeństwie, ale nadal należą do "jednej grupy". Zamiast więc dzielić je na sztywne kategorie, nowa klasyfikacja opisuje różne profile i potrzeby w ramach jednego spektrum.

Co się nie zmienia?

Nie zmienia się sens wcześniejszych diagnoz ani doświadczeń osób, które przez lata budowały swoją tożsamość wokół pojęcia zespołu Aspergera.

Zmienia się wyłącznie język i porządek w dokumentacji medycznej.

Dla wielu osób ta zmiana może wydawać się dziwna albo frustrująca, zwłaszcza że termin "zespół Aspergera" był już znany i rozumiany. Niektórzy uważali go także za "łagodniejszą odmianę autyzmu".

Warto jednak pamiętać, że sedno pozostaje to samo. Od 2027 roku po prostu nowe diagnozy będą od razu zapisywane jako "spektrum autyzmu", bez dodatkowych określeń.

Czytaj także: