
Od lutego 2026 roku nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej będą musieli mierzyć się z nowym obowiązkiem. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej w klasach 1-3 pojawią się obowiązkowe testy sprawności fizycznej. Choć ich celem nie jest ocenianie dzieci, lecz diagnoza i wsparcie rozwoju ruchowego, zmiana ta budzi pytania o realne przygotowanie szkół i samych nauczycieli.
Od lutego 2026 r. w polskich szkołach podstawowych nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej staną przed nowym zadaniem. Będą przeprowadzać obowiązkowe testy sprawności fizycznej dla uczniów klas 1-3.
Zmiana ta wynika z nowej podstawy programowej Ministerstwa Edukacji i ma na celu "wczesną diagnozę rozwoju fizycznego i motorycznego dzieci już na pierwszym etapie edukacji". To odpowiedź na obserwowane różnice w potencjale motorycznym najmłodszych i rosnącą świadomość, że ruch i sprawność fizyczna są fundamentem zdrowia dziecka.
W jakim celu testy będą przeprowadzane?
Testy nie mają służyć wystawianiu ocen ani porównywaniu uczniów ze sobą. Zgodnie z przepisami ich celem jest poznanie mocnych stron dziecka i obszarów wymagających wsparcia, tak aby nauczyciel mógł świadomie zaplanować zajęcia ruchowe dopasowane do indywidualnych potrzeb uczniów. Nowa podstawa programowa podkreśla właśnie aspekt diagnozy i wsparcia rozwoju psychomotorycznego, a nie rywalizacji czy klasyfikowania dzieci według wyników.
Testy mają też pomóc nauczycielom lepiej rozumieć możliwości i ograniczenia ruchowe swoich uczniów. Dzięki nim, nauczyciele mogą obserwować postępy u dzieci i planować zajęcia tak, by odpowiadały realnym potrzebom klasy. To również szansa na wczesne wykrycie ewentualnych trudności, które mogą wymagać dodatkowego wsparcia, np. w ramach terapii ruchowej lub współpracy z rodzicami.
Testy mają więc charakter diagnostyczny, a nie oceniający. Dzieci nie otrzymują ocen z tych prób, a wyniki nie wpływają na promocję do kolejnej klasy.
Czy nauczyciele są do tego faktycznie przygotowani?
Nowe obowiązki związane z przeprowadzaniem testów sprawnościowych rodzą pytania nie tylko o logistykę i harmonogram, ale też o przygotowanie merytoryczne nauczycieli. W praktyce to właśnie nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej najczęściej prowadzą zajęcia z aktywności fizycznej w klasach 1-3, choć ich studia nie obejmują specjalistycznego szkolenia z zakresu wychowania fizycznego. To sprawia, że dla wielu z nich wprowadzone zmiany są prawdziwym wyzwaniem, wymagającym poszerzenia wiedzy i umiejętności w nowym obszarze.
W odpowiedzi na te potrzeby w sieci i na platformach edukacyjnych pojawiły się różne kursy i szkolenia, które mają wspierać nauczycieli w przygotowaniu do prowadzenia testów i interpretowania ich wyników.
To wsparcie może znacząco ułatwiać nauczycielom wejście w nowe zadanie z większą pewnością i lepszym zrozumieniem, szczególnie na początku wdrażania zmian. Jednak samo ukończenie kursu nie zawsze może w pełni zastąpić głębsze przygotowanie pedagogiczne.
Wiedza o rozwoju motorycznym dzieci, umiejętność obserwacji, interpretowania wyników w kontekście indywidualnych potrzeb ucznia czy planowania zajęć wspierających jego rozwój to kompetencje, które wymagają ćwiczenia i doświadczenia w praktyce.
Dlatego eksperci podkreślają, że kursy powinny być częścią szerszego wsparcia w tym dostępu do materiałów metodycznych, konsultacji z nauczycielami WF lub specjalistami od rozwoju ruchowego, a także przestrzeni do wymiany doświadczeń z innymi nauczycielami.
Tylko w ten sposób narzucony nowy obowiązek może zostać zrealizowany w sposób, który realnie wspiera zdrowy rozwój uczniów, a nie staje się kolejnym stresującym zadaniem na liście obowiązków.
Jakie próby obejmują testy?
Przypomnijmy, że testy obejmują cztery podstawowe próby sprawnościowe, które diagnozują różne zdolności ruchowe dziecka:
