
Oddychanie przez usta u dziecka często bywa bagatelizowane. Traktujemy je jak nawyk, przejściowy problem albo coś, z czego dziecko "wyrośnie". Tymczasem specjaliści coraz głośniej mówią o tym, że może ono prowadzić do realnych i trwałych zmian w rozwoju twarzy, zgryzu, a nawet wpływać na zdrowie i samopoczucie dziecka.
Na profilu @stomatologia_tmk pojawił się niedawno film pokazujący, jak duży wpływ na rozwój dziecka ma sposób oddychania. I dlaczego oddychanie przez usta to problem znacznie szerszy niż kwestia estetyki.
Dlaczego oddychanie przez usta szkodzi?
U dzieci, które oddychają głównie przez usta, dochodzi do stopniowych, ale istotnych zmian w rozwoju twarzoczaszki. Kluczową rolę odgrywa tu język. W prawidłowych warunkach spoczywa on na podniebieniu i w naturalny sposób stymuluje wzrost górnej szczęki. Gdy jednak dziecko oddycha przez usta, język opada na dno jamy ustnej. Ta z pozoru niewielka zmiana uruchamia cały łańcuch konsekwencji.
Górna szczęka nie otrzymuje odpowiedniej stymulacji, przez co może rozwijać się zbyt wąsko. W efekcie pojawiają się stłoczenia zębów, wady zgryzu i problemy ortodontyczne, które z czasem wymagają leczenia. Specjaliści opisują ten zestaw objawów jako tzw. long face syndrome, czyli zespół długiej twarzy.
Do czego może doprowadzić stałe oddychanie przez usta?
Charakterystyczne są tu m.in. cofnięta broda, wydłużony i wąski profil twarzy, otwarte usta w spoczynku oraz ograniczona mimika. Często pojawiają się także cienie pod oczami, które mogą być związane z przewlekłym niedotlenieniem organizmu.
I właśnie dlatego oddychanie przez usta nie jest wyłącznie defektem estetycznym. W dłuższej perspektywie może wpływać na rozwój całego układu oddechowego, jakość snu, koncentrację, mowę oraz ogólne samopoczucie dziecka. Dzieci oddychające przez usta częściej gorzej śpią, bywają zmęczone w ciągu dnia i mają trudności z regeneracją.
Ten temat warto potraktować poważnie, bo im wcześniej zostanie zauważony problem, tym większa szansa na jego skorygowanie.
