
Pikantne romanse przeżywają renesans, a kobiety przyznają, że te książki działają na nie lepiej niż niejedna randka. Eksperci potwierdzają: fantazje opisane w powieściach mogą realnie poprawić życie intymne i komunikację w związku. Ostrzegają jednak przed jednym błędem, który łatwo popełnić.
Romantyczne powieści dla zmęczonych mam
Dla wielu kobiet czytanie romansów jest sposobem na odcięcie myśli od codziennego chaosu. Jedna z internautek, o której pisze portal scarymommy.com wspomina, że trafiła na "To zdarzyło się pewnego lata" Tessy Bailey tylko dlatego, że spodobała jej się okładka – i nie spodziewała się, że "aż jej się krew w żyłach zakręci".
Ten mechanizm jest bardzo prosty. Kiedy chwilowo uciekamy w świat fantazji, łatwiej nam poczuć coś, do czego na co dzień brakuje energii.
Ekspertki potwierdzają: to pobudza naprawdę
Dr Rebecca Eudy, sek***lożka AASECT, mówi wprost: "Romanse opowiadają o fantazji, a fantazja podsyca pożądanie".
Wyjaśnia też, że gatunek długo uznawany za "wstydliwą przyjemność" stał się mainstreamem, co samo w sobie wspiera otwartość kobiet na rozmowę o życiu łóżkowym. Jej zdaniem kiedy czytamy sceny pełne napięcia i pożądania, "naturalnie przekłada się to na lepsze doznania w łóżku".
Czytanie może pomóc odkryć swoje pragnienia
Jillian Amodio, terapeutka z Waypoint Wellness Center, zauważa, że romanse pomagają lepiej zrozumieć, co nas kręci: "Czytanie romansów może również dać wgląd w to, co ich podnieca lub ekscytuje".
Tłumaczy, że takie książki stymulują wyobraźnię, są świetne na łóżkową nudę i mogą pobudzać odwagę do inicjowania intymności. Nawet jeśli tylko jedna osoba w związku czyta ten gatunek, efekt może być odczuwalny dla obojga.
Amodio podkreśla jednak, że fantazja nie powinna narzucać presji. "Fikcja nie zawsze odzwierciedla intymność prawdziwego życia" – mówi.
Jeśli ktoś po lekturze zaczyna czuć, że jego życie intymne jest "za mało gorące", to znak, żeby złapać dystans. Jeśli czytanie prowadzi do nierealnych oczekiwań, warto zrobić sobie przerwę. Zwłaszcza gdy pojawia się myślenie, że "powinnam mieć kilka orgazmów pod rząd, jak w książce".
Ekspertki zgodnie podkreślają: romanse mają inspirować, a nie stresować.
Źródło: scarymommy.com
