
Nowe badanie z Japonii pokazuje, że wycofanie społeczne i dolegliwości fizyczne u nastolatków mogą być powiązane z ryzykiem wystąpienia myśli samobójczych w wieku 16 lat. Eksperci podkreślają, że to nie tylko kwestia nieśmiałości, ale sygnał, że młody człowiek potrzebuje wsparcia.
Gdy nastolatek zaczyna się izolować
Najnowsze badanie opublikowane w "JAMA Network Open" zwraca uwagę na niepokojący związek między społecznym wycofaniem a myślami samobójczymi u młodzieży.
Zespół z Uniwersytetu Tokijskiego, kierowany przez dr Shuntaro Ando, przeanalizował dane 2780 nastolatków w ramach projektu Tokyo Teen Cohort, który od 2012 roku bada rozwój psychiczny i fizyczny młodych ludzi.
Rodzice uczestników odpowiadali na pytania dotyczące zachowań dzieci w wieku 10, 12 i 16 lat. Naukowcy skupili się na objawach takich jak lęk, depresja, problemy społeczne, agresja, trudności z koncentracją, dolegliwości somatyczne (np. bóle głowy, brzucha, nudności) oraz – co kluczowe – wycofanie społeczne.
Wynik był jednoznaczny: młodzi ludzie, którzy w okresie dojrzewania unikali kontaktów i jednocześnie skarżyli się na fizyczne dolegliwości bez wyraźnej przyczyny, byli 2–3 razy bardziej narażeni na pojawienie się myśli samobójczych w wieku 16 lat.
Nie tylko depresja. Ciało też mówi o cierpieniu
Dr Ando podkreśla, że wcześniejsze badania koncentrowały się głównie na depresji i lęku, tymczasem cierpienie psychiczne może ujawniać się również w ciele.
"Cierpienie psychiczne może objawiać się fizycznie, zwłaszcza w kulturach, które hamują wyrażanie emocji" – wyjaśnia badacz.
Podobne obserwacje ma amerykański psycholog dr John Duffy, autor książki "Rescuing Our Sons".
"Nastolatkowie, z którymi pracowałam, wycofani społecznie i doświadczający objawów somatycznych – w szczególności lęku – mają znacznie większe ryzyko wystąpienia myśli samobójczych w środkowej i późnej fazie dojrzewania" – przyznał.
Eksperci zwracają uwagę, że u chłopców takie objawy są szczególnie częste, bo – jak mówi Duffy – "dziewczęta wcześnie przyswajają sobie bogaty, emocjonalny język, którego chłopcom nadal brakuje do dziś".
Jak reagować, gdy dziecko się zamyka?
Eksperci zalecają rodzicom, by nie bagatelizowali sygnałów, takich jak unikanie spotkań z rówieśnikami, izolowanie się w pokoju czy częste skargi na bóle głowy i brzucha.
"Nie należy zakładać, że objawy wycofania nie stanowią problemu, ponieważ dziecko zawsze było nieśmiałe i woli być samo" – ostrzega dr Ando.
Z kolei dr Willard radzi: jeśli dziecko wycofuje się z własnej woli, warto zachęcać je do uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych lub klubach, gdzie może nawiązać nowe relacje.
"Jeśli słyszysz dużo skarg na bóle, nie oznacza to automatycznie, że twoje dziecko ma myśli samobójcze" – podkreśla Willard.
"Ale warto zapytać o jego ogólne samopoczucie, czy ma jakieś rzeczy, na które czeka z niecierpliwością" – dodaje.
Źródło: edition.cnn.com
