smutny nastolatek
Tak przesadzasz z kontrolą – zamiast wspierać, odbierasz dziecku zaufanie. fot. Storyblocks.com

Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale czasem troska przeradza się w kontrolę. Zwłaszcza gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, trudno zaakceptować, że zaczyna mieć własne życie, sekrety i decyzje. Nadmierna kontrola nie chroni przed błędami, lecz odbiera dziecku zaufanie i wiarę we własne siły.

REKLAMA

Czy to jeszcze troska, czy już kontrola?

Granica między opieką a nadmierną kontrolą jest cienka. Rodzic często działa z lęku – przed zranieniem, błędami, światem, który wydaje się zbyt niebezpieczny. Jednak kontrola, nawet ta podszyta miłością, wysyła dziecku komunikat:

"Nie wierzę, że sobie poradzisz".

W efekcie zamiast chronić, uczymy je lęku i braku zaufania do siebie.

Oto 5 sygnałów, że przesadzasz z kontrolą – i nie zauważasz, jak dziecko oddala się od ciebie

1. Sprawdzasz telefon i wiadomości dziecka

Zaglądanie do telefonu z pozoru ma zapewnić bezpieczeństwo, ale w rzeczywistości łamie granice prywatności. Dziecko czuje się zdradzone i przestaje się zwierzać.

Porozmawiaj o zasadach bezpieczeństwa w sieci i ustal wspólne reguły – np. że w sytuacjach niepokojących zawsze może przyjść do ciebie po pomoc. Zaufanie buduje się rozmową, nie kontrolą.

2. Wymagasz natychmiastowych odpowiedzi i "raportów" z każdego kroku

Stałe: "Gdzie jesteś?", "Z kim?", "Kiedy wrócisz?" – to sygnał, że trudno ci puścić kontrolę. Dziecko uczy się wtedy, że jego wolność kończy się na twoim lęku.

Zamiast pytać co chwilę, ustal z nastolatkiem zasady kontaktu: niech da znać po dotarciu na miejsce. To wystarczy.

3. Decydujesz za dziecko, co ma robić, z kim się przyjaźnić i jakie ma mieć pasje

Rodzic, który wybiera za dziecko wszystko, nie daje mu przestrzeni na budowanie tożsamości. W efekcie młody człowiek w dorosłości może mieć problem z podejmowaniem decyzji i wiarą w siebie.

Zamiast narzucać, pytaj. "Co o tym myślisz?", "Jak ty to widzisz?". Nawet jeśli decyzja nie będzie idealna – to jego doświadczenie, nie twoje.

4. Często mówisz: "Ja wiem lepiej"

To zdanie zabija dialog. Dziecko przestaje próbować się tłumaczyć, bo i tak "nie ma racji". Czuje się zlekceważone, nieważne.

Zamiast dawać gotowe rozwiązania, ucz refleksji. "Jak myślisz, co mogłoby się stać, gdybyś zrobił inaczej?". To uczy samodzielnego myślenia, nie ślepego posłuszeństwa.

5. Karzesz ciszą lub chłodem emocjonalnym

Zamiast rozmowy – milczenie. Zamiast wsparcia – dystans. To forma emocjonalnej manipulacji, której nastolatki szczególnie się boją.

Mów wprost, co czujesz i dlaczego jesteś zła lub zawiedziona. Dziecko ma prawo popełniać błędy, a twoją rolą jest być przy nim, nie przeciwko niemu.

Zaufanie to najlepsza ochrona

Psycholodzy podkreślają: rodzic, który ufa, wychowuje dziecko odporne psychicznie. Takie, które nie boi się świata, bo wie, że zawsze ma gdzie wrócić – nie po reprymendę, ale po zrozumienie.

Bo miłość, która kontroluje, przestaje wychowywać. A miłość, która ufa – daje skrzydła.

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
Czytaj także: