
W czasach, gdy media społecznościowe promują wieczną młodość, Amanda McKay postanowiła pokazać swojej córce, że zmarszczki to coś więcej niż tylko "linie na czole". To historia o miłości, wdzięczności i pięknym starzeniu się, która poruszyła setki tysięcy użytkowników TikToka.
Zmarszczki, które pamiętają radość
Amanda McKay, znana na TikToku jako @mandbodyspirit, opublikowała filmik, w którym opowiada rozmowę ze swoją czteroletnią córką. Dziewczynka zapytała mamę, co to za linie na jej czole. Zamiast się zawstydzić, Amanda uśmiechnęła się i odpowiedziała:
"Jestem bardzo szczęśliwa, że mnie o to zapytałaś".
Amanda wyjaśniła jej, że gdy jesteśmy młodzi, nasza skóra szybko wraca do pierwotnego kształtu. Ale z czasem zaczyna "pamiętać" ruchy, które wykonujemy najczęściej.
"To odzwierciedlenie wszystkich emocji, które przeżywaliśmy przez lata. Moje zmarszczki pokazują wszystkie momenty, kiedy byłam podekscytowana – sobą i ludźmi, których kocham" – powiedziała dziewczynce.
Amanda pokazała córce, jak jej czoło marszczy się, gdy robi radosną, zaskoczoną minę – jak wtedy, gdy dostaje dobre wieści. Potem wskazała drobne linie wokół oczu i ust, tłumacząc, że to ślady po uśmiechach.
"Też chcę mieć swoje zmarszczki"
Rozmowa zakończyła się w najpiękniejszy możliwy sposób. Córka Amandy stwierdziła, że to "super", że nasze ciała pamiętają dobre chwile – i że też chciałaby mieć swoje zmarszczki.
McKay przyznała, że to dopiero początek rozmów o starzeniu się i samoakceptacji, które będzie prowadzić ze swoją córką. Ale już teraz cieszy się, że pierwsze słowa, jakie jej dziecko usłyszało o starzeniu, są pełne czułości, a nie wstydu.
"Nie mogę ochronić jej przed wszystkim, ale jeśli to jest pierwsza narracja, jaką słyszy o starzeniu się, to już dużo dobrego".
Internet: "Chciałabym usłyszeć to jako dziecko"
Komentarze pod filmem były pełne emocji. Jedna z użytkowniczek napisała:
"Żałuję, że nikt nie powiedział mi tego, kiedy byłam mała. Tworzysz w jej głowie wewnętrzny głos, który będzie pełen miłości".
Inna dodała:
"Dziękuję, że nas wszystkich ‘re-parentujesz’. Moja mama zawsze mówiła: ‘Nie mów o moich brzydkich zmarszczkach’. Twoje słowa to coś zupełnie innego".
Nie zabrakło też komentarzy od kobiet, które przyznały, że po obejrzeniu filmu po raz pierwszy spojrzały na swoje odbicie z czułością.
"To piękne spojrzenie, nawet dla mnie – trzydziestojednoletniej, która zaczyna mieć zmarszczki. Jak cudownie, że nasze ciała pamiętają".
Źródło: scarymommy.com
