Szkolna wywiadówka
Nauczyciele nie potrafią dojść do porozumienia z rodzicami. fot. jackf/123rf
Reklama.

Pretensjonalność rodziców nie zna granic

"Od lat uczę w szkole i z każdym kolejnym rokiem widzę, jak zmienia się podejście do edukacji – nie tylko uczniów, ale i ich rodziców. To właśnie oni coraz częściej wydają się nietykalni, jak święte krowy, przekonani, że to szkoła ma dostosować się do ich oczekiwań, a nie odwrotnie.

Przez lata nauczyłam się już, że każde zebranie rodziców to festiwal pretensji. 'Za dużo zadań domowych', 'Za mało materiału', 'Dlaczego moje dziecko dostało trójkę?'. Rodzice coraz rzadziej pytają, co mogą zrobić, by ich dziecko lepiej sobie radziło – zamiast tego pytają, co szkoła zamierza zrobić, żeby ich pociecha miała łatwiej. Jakby to tylko i wyłącznie nauczyciel był odpowiedzialny za ich wychowanie, motywację i sukcesy.

Niejednokrotnie miałam sytuację, w której przekazywałam rodzicom ważne informacje – np. że dziecko nie angażuje się w lekcje, nie oddaje prac, nie odrabia zadań – i wtedy widziałam tę minę. Spojrzenie pełne niedowierzania, oburzenia albo irytacji. 'Ale jak to? To niemożliwe. W domu mówi, że wszystko robi' – słyszę regularnie. A ich mina mówi sama za siebie: 'To chyba pani problem, nie mój'.

A kiedy w końcu pada propozycja, by rodzic bardziej zaangażował się w naukę swojego dziecka, nagle pojawia się lawina wymówek: brak czasu, zbyt duża ilość obowiązków, zmęczenie. Nauczyciel natomiast – jakimś cudem – ma być zawsze pełen energii, cierpliwości i gotowości do ratowania uczniów z opresji.

Rodzice coraz częściej traktują szkołę jak usługę, gdzie można przyjść, postawić żądania i oczekiwać, że nauczyciele się dostosują. Nie ma miejsca na refleksję, nie ma przestrzeni na to, by zaakceptować, że edukacja wymaga wysiłku – zarówno od uczniów, jak i od ich opiekunów. I nie, szkoła nie jest tylko od tego, by przerobić materiał, ale też od tego, by kształtować w dzieciach odpowiedzialność, systematyczność i samodzielność.

Tylko czy w świecie, gdzie rodzice patrzą na szkołę jak na miejsce do składania reklamacji, jest jeszcze na to szansa".

Chcesz dodać coś od siebie? Napisz do mnie na adres: klaudia.kierzkowska@mamadu.pl
Czytaj także: