Klasa w szkole
Skąd w uczniach tyle niechęci do nauki? fot. dolgachov/123rf
Reklama.

Smutna rzeczywistość

"Może nie powinnam pisać tego tak wprost, ale co mi pozostało? Coraz częściej odnoszę wrażenie, że współcześni uczniowie są jak święte krowy – nie dotyka ich żadna odpowiedzialność, nic ich nie rusza. Zadanie z pierwiastkami na jednej z ostatnich lekcji było okrutnym dowodem na to, jak bardzo brakuje im zaangażowania. Nikt nie zgłaszał się do tablicy, nikt nie chciał rozwiązać przykładu. Każdy czekał, aż lekcja się skończy.

Zamiast spróbować samodzielnie rozwiązać problem, uczniowie wolą przepisać odpowiedzi czy to z tablicy, czy z internetu. Wydaje się, że nie mają chęci do nauki, nie czują potrzeby, by starać się bardziej. Dla nich nauka to tylko obowiązek do 'odhaczenia', a nie coś, co warto zgłębiać.

Zadanie z pierwiastkami miało sprawdzić ich umiejętności, ale większość uczniów nie wykazała żadnego wysiłku. Tylko nieliczni naprawdę próbowali. Nie, nie, oni nie są zmęczeni nauką, im brakuje motywacji do działania. Ci, którzy powinni się bardziej starać, wciąż siedzą i czekają, aż wszystko przyjdzie samo.

Jako nauczycielka czuję się bezradna. Jak zmotywować uczniów, którzy nie chcą się uczyć? Jak pokazać im, że nauka to nie tylko przymus, ale również sposób na rozwój? Ich postawa mnie niepokoi, bo widzę, jak łatwo się poddają. To smutne, że zamiast wyciągać wnioski z błędów i starać się poprawić, wolą po prostu przepisać gotowe odpowiedzi.

Boję się, że jeśli nic się nie zmieni, młodsze pokolenie nie będzie miało żadnych podstaw, by samodzielnie myśleć. Zamiast uczyć się, będą kopiować. A przecież edukacja to coś więcej niż tylko wykonanie zadania. To proces, który rozwija umiejętności i pozwala na dalszy rozwój".

Chcesz podzielić się ze mną swoją historią? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@mamadu.pl
Czytaj także: