
Wątek na Threadsie o młodych ludziach
Przeglądając ostatnio Threadsa, natrafiłam na pewien wątek. Jedna z użytkowniczek, muranowiczowna, postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami na temat młodego pokolenia, zwłaszcza roczników 04+, i tego, jak się z nimi pracuje. Jej słowa były dość mocne: nazywała młodych ludzi "wygłaskanymi", a sama praca z nimi to dla niej "padaka".
"Ej, czy tylko mnie przeraża to, jak bardzo młodzi ludzi są nieporadni? Wiadomo, są wyjątki, ale jak patrzę w moim otoczeniu na rocznik 04+ i to jak są wygłaskani oraz jak się z nimi pracuje, to jakaś padaka" – napisała muranowiczowna.
Jej post wywołał lawinę komentarzy, w których użytkownicy dzielili się swoimi doświadczeniami i opiniami.
Odpowiedzi pełne emocji: młodsze pokolenie na tapecie
Reakcje na jej post były zdecydowane.
Jedna z osób wytknęła jej, że sama jest z rocznika 2002, więc tak naprawdę jest niewiele starsza od osób, które tak ostro skrytykowała.
"Przecież ty 02 rocznik, gówniara jesteś. Jak zatrudniałem takich jak Ty, to musiałem wszystko po nich poprawiać, więc what are you pierd*** about?".
Ktoś dodał:
"Musiałem sprawdzić i *oczywiście*, że jesteś rocznik 02 xD, ehhhhh ci młodzi ludzie, nie to, co ci doświadczeni, dwa lata starsi".
Inny z użytkowników odnosząc się do podejścia młodych ludzi do pracy, napisał:
"Ludzie wytresowani w kulcie zapier***, a młodzi robią dokładnie tyle, za ile mają zapłacone".
Inna osoba dodała, że rocznik 2004+ na rynku pracy to dopiero będzie katastrofa, z obrazami ludzi zaszytych w ekranach komputerów, którzy oczekują pracy w domowych warunkach i jedzenia dostarczanego pod drzwi.
"Jak za 5-10 lat roczniki 2004+ będą już na rynku pracy, to dopiero się zacznie. Wszyscy w ekranach i najlepiej w domku praca a jedzenie pod drzwi" – napisał użytkownik Threadsa.
Kolejni komentujący przyznawali, że młodsze pokolenie to osoby nieporadne, niezdolne do samodzielnego rozwiązywania podstawowych problemów, a ich roszczeniowe podejście do wynagrodzenia nie ma granic.
Równocześnie jednak część osób broniła młodych. Niektórzy zauważyli, że młodsze pokolenie nie jest aż tak jednorodne i wielu młodych ludzi jest odpowiedzialnych i pracowitych.
Padły też głosy, że wszystko to "wina rodziców".
"Po prostu to jest wina rodziców, bo nie uczą swoich dzieci wartości pieniądza, a potem liczą, że odrazu na start będą miały ogromne zarobki" – napisał jeden z użytkowników.
Niektórzy zgodzili się, że roszczeniowość to nie tylko problem młodszych, ale również problem pokolenia starszych, które wymaga nieustannego "wyścigu szczurów" i nadmiernej pracy za minimalne wynagrodzenie.
A co ja o tym myślę?
Trzeba przyznać, że młodsze pokolenie rzeczywiście pokazuje inne podejście do pracy niż my, starsi. I to wcale nie musi być złe, choć może budzić kontrowersje. Żyjemy w czasach, w których tempo życia jest zdecydowanie szybsze, a technologie zmieniają nasze podejście do wielu spraw. Młodsze osoby mają inne priorytety, więcej rozmawiają o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym, są mniej skłonne do poświęcania się pracy za wszelką cenę. Z jednej strony to dobrze, bo może to oznaczać, że stawiają na równowagę, zdrowie psychiczne czy inne wartości. Z drugiej strony, niektórzy nie potrafią zrozumieć, że nie zawsze można mieć wszystko od razu i za nic.
Roszczeniowe podejście – skąd to się bierze?
Takie zachowanie młodych ludzi nie bierze się znikąd. Często w ich wychowaniu brakowało nauki odpowiedzialności, cierpliwości i wartości pieniądza. Wiele osób, z którymi rozmawiam, zauważa, że rodzice młodych ludzi zbyt często chronili ich przed trudnościami, nie pozwalając na samodzielne podejmowanie decyzji i odpowiedzialność za konsekwencje. Często młodsze pokolenie jest wychowywane w przekonaniu, że wszystko im się należy, a nagrody mają przychodzić od razu, niezależnie od wysiłku.
Czy wszyscy młodzi ludzie są tacy? Absolutnie nie! Wśród roczników 04+ jest cała masa młodych, którzy pracują nad sobą, zdobywają doświadczenie, stawiają na rozwój osobisty i zawodowy. Nie możemy oceniać całej grupy na podstawie zachowań kilku jednostek. Takie uogólnienia nie mają sensu, bo jak w każdej generacji, tak i w tej są osoby odpowiedzialne, pełne pasji i zaangażowania. Prawda jest taka, że młodsze pokolenie wcale nie jest "gorsze" od poprzednich, ma po prostu inne priorytety i inne podejście do pracy, które może nie odpowiadać naszym oczekiwaniom.