uczeń rozwiązujący zadanie domowe
Czego mają nauczyć dzieci takie zadania? Fot. 123rf.com, screen/Reddit

Albo nauczyciel próbował zawstydzić ucznia i jego rodziców, albo ma wybitne poczucie humoru. Jeśli to drugie – szkoda, że nikt poza nim się nie śmieje. Pasywno-agresywna wykreślanka, którą 3-klasista otrzymał w szkole po opuszczeniu jednego dnia, zaniepokoiła jego mamę. Jak dzieciaki mają lubić szkołę, kiedy nauczyciele traktują je w ten sposób?

REKLAMA

Ta wykreślanka zrobiła furorę na Reddicie. Anonimowa użytkowniczka forum, mama 3-klasisty, zamieściła ją z komentarzem: "Mój syn (8-latek) opuścił pierwszy dzień w szkole. W jego teczce znalazłam taką kartkę. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Syn zapytał mnie, co oznacza 'wagarowanie'. Czy to kartka skierowana do rodziców, czy po prostu zabawne ćwiczenie?".

W kolejnym komentarzu wyjaśniła, że nie miała na myśli pierwszego dnia szkoły, ale fakt, że jej syn pierwszy raz w tym roku szkolnym opuścił lekcje. Nie podała jednak powodu. Dodała, że zamierza poruszyć ten temat na zebraniu.

Wykreślanka do 3 klasy zawstydziła ucznia

To osobliwe ćwiczenie to typowa wykreślanka: w zbiorze liter uczeń miał znaleźć konkretne wyrazy. Mamę 8-latka zdziwił jednak dobór słów. Na liście znalazły się m.in. "nieobecny", "wymówka", "edukacja", "praca", "sukces", "odpowiedzialność", "przyszłość". Dodatkowo nagłówek karty pracy dość jasno sugeruje, że ten, kto opuszcza lekcje, ten może wiele przegapić...

logo
Ta wykreślanka zdziwia mamę 3-klasisty. fot. Reddit/mildlyinfuriating

Choć autorka postu jest Amerykanką, a wykreślanka jest w języku angielskim, komentarze pod postem wydają się bardzo "polskie". Często narzekamy na polski system edukacji, jednak niezależnie od szerokości geograficznej, wszędzie zdarzają się nauczyciele, którzy próbują zawstydzać uczniów, być może działając w dobrej wierze.

Tę wykreślankę skomentowano ponad 2 tys. razy. Zdecydowana większość internautów uznała, że takie zadania jest po prostu dziwne i nie na miejscu. Użytkownicy forum zwrócili uwagę na kilka istotnych aspektów:

  • 8-latek nie jest w pełni za siebie odpowiedzialny. Jeśli opuścił szkołę, prawdopodobnie jego rodzice mieli ważny powód, żeby nie posłać go na lekcję.
  • Sugerowanie, że przez jedną nieobecność uczeń nie osiągnie "sukcesu" (czymkolwiek on jest) albo nie ukończy szkoły, jest grubą przesadą.
  • Takie ćwiczenie to karanie ucznia, a, jak wiadomo, karanie nigdy nie jest dobrą metodą wychowawczą. Czego ma się nauczyć dziecko, rozwiązując takie zadanie?
  • Zawstydzanie ucznia może skutecznie zniechęcić go do szkoły.
  • Czy wywoływanie poczucia winy nie poskutkuje tym, że następnym razem dziecko będzie bało się opuścić lekcje, np. z powodu choroby, by po raz kolejny nie zostać upokorzonym?
  • Mama chłopca obiecała poinformować, jak przebiegła rozmowa z nauczycielem podczas zebrania. Jak myślicie, czy z takiego zadania uczeń może wynieść coś pozytywnego?

    Czytaj także: