dzieci na placu zabaw
Czyżby sezon na czapeczki już się zaczął? fot. Mateusz Grochocki/East News

Pediatra Monika Działowska, znana na Instagramie jako pediatranazdrowie, zamieściła w sieci apel do rodziców. Może on  niektórych nieco dziwić, zwłaszcza w sierpniu, ale osobiście widziałam, co dziś działo się na placu zabaw. Czy rodzice mają się czego obawiać? Lekarka wyjaśnia.

REKLAMA

Jest nieco pochmurno, a rano termometry wskazywały zaledwie 17-20 stopni. Niektórych cieszy, że upały trochę odpuściły. Okazuje się jednak, że to nagłe "załamanie pogody" wywołało u rodziców spore obawy o zdrowie dzieci.

Owszem, w drodze do przedszkola warto było dziś rozważyć bluzę, ale czy tak duży spadek temperatury to powód, by maluchowi zakładać czapkę? Część rodziców wpadła właśnie na taki pomysł. Pediatra przypomina, że choć nie ma słońca, to jedyna czapka, jakiej dziecko może potrzebować, to ta z daszkiem. 

Pora na czapeczkę?

"Słuchajcie, o poranku nie ma dzisiaj słońca i to już oznacza, że zobaczyłam kilka głów dziecięcych w czapkach. Absolutnie to, że jest tylko 20 czy 17 stopni, nie oznacza, że dzieciom można zakładać czapki. One nie zmarzną" – przypomina pediatra. "Pamiętajcie, mózgi rozwijają się lepiej w niższych temperaturach, więc absolutnie w tych dniach nie zakładajcie dzieciom czapek. Jest lato" – tłumaczy.

Pamiętaj, przegrzewanie może okazać się poważniejszym problemem niż wyziębienie, dlatego do tematu czapeczki powinnaś podchodzić z rozwagą. Kiedy temperatura jest taka, jak w domu i w dodatku nie wieje, absolutnie nie ma potrzeby zakrywać dziecięce uszy.

Jest lato!

Pod filmikiem rozgorzała gorąca dyskusja, bo mamy nadal miały wątpliwości, przytaczając bardziej precyzyjne sytuacje.

"U nas teraz 13 stopni i deszczowo, więc założyłam lekką czapeczkę" – przyznała jedna z użytkowniczek, jednak pediatra cierpliwie tłumaczyła: "To nadal pełne lato. Zostawiłabym bez czapeczki. Jak się będziecie niepokoić, to sprawdźcie za jakiś czas, czy głowa jest zimna. Zresztą o wiele lepiej założyć długi rękaw niż czapkę na głowę". "Czy maluszkowi 4-miesięcznemu można nakładać chustkę muślinową, czy to nie jest dobry pomysł?" – dopytywała internautka. "Może być chustka, ale bardziej przeciwko słońcu niżby grzała od wiatru" – wyjaśniła Działowska.

"A jeśli dziś zaczął się katar? Ja niespełna dwulatkowi założyłam, choć też długo się zastanawiałam" – napisała kolejna z mam. "Nie ma to znaczenia. Katar ma od wirusów i zakrywanie głowy nic nie zmieni" – rozwiała wątpliwości pediatra.

"Babcie ci tego nie wybaczą"

Pod filmikiem pojawiło się również sporo komentarzy mam, które już dawno przestały przegrzewać dzieci, pozwalając dzieciom na samodzielnie regulowanie temperatury.

"Nawet gdybym założyła swoim czapkę, zaraz wylądowałyby na podłodze. Im skarpetki, nie da się ubrać, bo zaraz są ściągnięte" – skarżyła się z przymrużeniem oka kolejna internautka. "Wiedzą, co dobre" – podsumowała lekarka.

Część internautek śmiała się, że to filmik edukacyjny dla babć, które uwielbiają przegrzewać wnuki. "Babcie ci tego nie wybaczą" – napisała z przekąsem jedna z użytkowniczek.

Czytaj także: