"Jeśli chcesz ich jeszcze kiedyś zobaczyć" – aż chce się dodać. Nie, nie wszystkie te "dobre rady" są szkodliwe. Niektóre mogą być nawet całkiem przydatne. Dlaczego więc znalazły się na tej czarnej liście? Bo są nieproszone.
Reklama.
Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek
Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
Przeciętna młoda mama słyszy nawet 200 "dobrych rad", zanim jej nowo narodzone dziecko skończy pół roku.
Niemal każdy czuje się uprawniony do udzielania rad. Nawet jeśli nie ma dzieci lub ostatni raz zmieniał pieluchy 30 lat temu.
Zamiast rzucać dobrą radą, lepiej zapytać młodej mamy, czego potrzebuje i czy możemy jej jakoś pomóc.
Jak podaje "The Mirror", badanie przeprowadzone wśród 1000 rodziców wykazało, że przeciętnie mamy i ojcowie słyszą nawet 200 dobrych rad, zanim dziecko skończy pół roku. U prawie połowy – bo aż 44 proc. – pierwsza porada pada jeszcze przed pojawieniem się dziecka na świecie. Wystarczy powiedzieć, że się go spodziewa, by zostać zasypanym "mądrościami".
24 proc. badanych przyznało, że te wszystkie wskazówki były dla nich niezwykle uciążliwe i obciążające psychicznie. Nikt nie chce słyszeć, jak powinien jeść, spać, jak karmić, przewijać, co mówić, czego nie robić…
Nie dawaj rady, jeśli nikt o nią nie prosi
Z tych wszystkich złotych porad wybrano 40, które najczęściej kierowane są w stronę rodziców niemowląt. Niektóre to kompletne bzdury (nie, nie podajemy noworodkowi kaszki, żeby szybciej się najadł), inne zachęcają do szkodliwych praktyk sprzecznych z rodzicielstwem bliskości (lepiej zrezygnuj z metody wypłakiwania się "cry it out"). Jeszcze inne po prostu wkurzają, wynikają ze stereotypów czy niewiedzy (zwykle te dotyczące spania czy noszenia).
Jest tu jednak kilka perełek: tak, rób masę zdjęć, zwłaszcza takich, na których jesteś z dziećmi; prawdopodobnie zatęsknisz za tym utraconym czasem; pozwalanie malutkim dzieciom bawić się telefonem czy oglądać bajki jest szkodliwe; codzienne czytanie bajek czy wieczorna rutyna pozytywnie wpływają na rozwój dziecka. A jednak, choć te rady mogą okazać się przydatne, to i tak nie są mile widziane, kiedy nikt o nie nie prosi.
Oto 40 irytujących zdań, które słyszą młodzi rodzice (a woleliby nie):
1. Śpij, kiedy dziecko śpi.
2. Zawsze TAK robiłam i moje dzieci wyrosły na ludzi.
3. Nie noś tak często, bo się przyzwyczai.
4. To kiedy drugie? Dziecko musi mieć rodzeństwo!
5. Nie możesz tego jeść, bo przedostanie się do mleka.