Dziewczynka w berecie odwrócona tyłem do kamery.
Małe dziecko widzi świat zupełnie inaczej niż dorośli. Nikita Nikitin/ Pexels.com

Słyszysz płacz, widzisz na środku pokoju swoje małe dziecko. Wykrzywia twarz w grymasie, z oczu płyną łzy. W małej rączce ściska klocek, którego od kilku minut nie jest w stanie dopasować do reszty misternej budowy. Mała rzecz? Świadomy rodzic rozumie, że dla dziecka to problem wielowymiarowy: rzecz o budowaniu poczucia sprawczości, własnych kompetencji i niezależności w działaniu. Tę zmianę perspektywy manifestuje w swoich filmach ta świadoma matka dwóch dziewczynek.

REKLAMA

Gigi osiągnęła na swoim koncie niemal 700 tys. obserwujących. Nie jestem zaskoczona. Jest świadoma, dojrzała, a jej treści są potrzebne nam wszystkim. Jako odtrutka na krzywdzące schematy, przestarzałe konstrukty, błędy wychowawcze.

Jak ukoić dziecko mierzące się z trudnościami?

Z perspektywy dorosłego możesz poczuć rozdrażnienie, kiedy dziecko po raz kolejny wybucha płaczem. Takich "małych rzeczy" dzieje się w ciągu dnia tak dużo.

W takich momentach, jak pisze Gigi, warto zmienić perspektywę. Nasze dzieci nie są dorosłe. To, co dla nas jest "małostką", dla nich może być – i najczęściej jest – niezwykle ważne.

Zmiana tej perspektywy i świadomość tych różnic pozwala na skierowanie swojej energii na empatię.

Gigi proponuje 4-etapowe podejście, by wesprzeć dziecko w trudnościach i tym samym rozwiązać problem:

  1. Zrozum, że dla ciebie może to być "mała rzecz", ale dla nich może to być wielka sprawa.
  2. "Zejdź" do poziomu dziecka (tutaj w znaczeniu dosłownym: schyl się, by dziecko nie czuło, że jesteś "nad" nim, przyp.red.).
  3. Zapytaj je, jak się czują i przytul je, jeśli tego potrzebują.
  4. Pomóż im przekazać swoje myśli i angażować ich w proces rozwiązywania problemów.

Chapeau bas, Gigi! I wszystkim rodzicom, którzy każdego dnia podejmują decyzję, by "schylić" się do dziecka. W każdym znaczeniu tego słowa.

Czytaj także: