
Dzieci chcą nas naśladować we wszystkim. Ale pewne rzeczy są po prostu nieosiągalne, nawet dla bardzo pomysłowego malucha. Zobacz, jak słodka dziewczynka płacze, gdy odkrywa, że nie ma na czole takich zmarszczek jak mama i tata.
Jaka matka, taka córka
Dziewczynki marzą o tym, by być takie jak ich mamy, a chłopcy chcą we wszystkim naśladować tatusiów. Dlatego, kiedy się bawią, przebierają się w nasze ubrania, zakładają nasze buty, albo – malują się przed lustrem naszymi kosmetykami! To całkowicie naturalne. Jesteśmy modelami, wzorcami, dla naszych dzieci. Na nas ćwiczą wszelkie postawy, zachowania, reakcje.
Wszystko, co robimy, jest zapisywane w pamięci dzieci. Maluchy uczą się przede wszystkim przez naśladowanie. I nie chodzi tylko o naukę mówienia, chodzenia, jedzenia i innych podstawowych czynności. Na podstawie obserwacji opiekunów dzieci uczą się wszelakich reakcji, rozumienia emocji, no i zasad moralnych oraz etycznych. Właściwie to, jacy my jesteśmy, tworzy nasze dziecko.
Jesteśmy wzorem do naśladowania dla naszych dzieci
Jeśli tłumisz emocje – twoje dziecko najprawdopodobniej także nie będzie umiało wyrażać swoich. Jeśli kochasz zwierzęta – jego serce będzie otwarte na ich los. Jeśli głośno kłócisz się z inną osobą – i ono będzie wiedziało, że trzeba walczyć o siebie. Jeśli potrafisz dać upust swoim emocjom przez taniec czy malarstwo – twoja pociecha także ma duże szanse pójść tą drogą. I tak dalej, i tak dalej.
Gdy relacja między dzieckiem a jego rodzicem jest zdrowa, zwykle maluch zapatrzony jest w mamę lub tatę, jak w obrazek. Chce wszystko robić tak, jak my, a także – chce wyglądać tak, jak my. Uchwyciła to na swoim filmiku pewna tiktokerka, viv_cross_. Warto zobaczyć, jak słodka mała dziewczynka rozpacza, gdy odkrywa, że nie ma – tak jak jej mama – zmarszczek na czole.
Cóż, pewnego dnia ta mała dziewczynka także dorobi się zmarszczek na czole! Ale nie to jest najważniejsze. W tym filmiku widać także, z jaką czułością i miłością matka przemawia do swojego dziecka. Słucha go, stara się wspierać w jego "niedoli", przytula i pociesza córeczkę. A mała uczy się od mamy, jak być wrażliwą i empatyczną matką. I to się najbardziej liczy!
