
Im bliżej do zimy, tym częściej zadajemy sobie to pytanie: czy wróci nauka zdalna? Do tego koszmaru nie chcą wracać ani dzieci, ani ich rodzice, ale ponieważ wciąż mamy go w pamięci, to i wzbudza on nadal emocje. Okazuje się, że lekcje online mogą stać się realne, ale z innych powodów, niż się spodziewamy.
W jednej z warszawskich podstawówek uczniowie szykują się już do nauki zdalnej. Uspokajamy jednak – będzie to chwilowa akcja, związana z remontem kanalizacji. Potrwać ma tylko 3 dni. Później dzieci wrócą do swojej placówki i dalej będą uczyć się normalnie, czyli stacjonarnie. Podobnie może być także w innych szkołach - lokalne przyczyny mogą być powodem wprowadzania tymczasowej nauki zdalnej, teraz gdy szkoły i uczniowie mają już odpowiednie narzędzia do uczenia się z domów.
Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele, wprawieni są już w zdalnej formie nauczania, nie powinno więc dla nikogo stanowić problemu, by na krótki czas do niej wrócić. Przez kilka dni szkoły mogą przeprowadzić niezbędne remonty, gruntowne sprzątanie i inne prace, wymagające czasowego wyłączenia wody lub prądu, które dotychczas musiały czekać na ferie lub wakacje - a jeśli nie mogły być odłożone w czasie - zamknięcia placówki.
Są co prawda szkoły, które zapowiedziały naukę zdalną w 2023 roku, jednak na szczęście to tylko wyższe uczelnie (a więc nie dotyczą dzieci). Chodzi o krakowską Akademię Sztuk Teatralnych, która ogłosiła całkowite przejście na naukę zdalną i o Uniwersytet Jagielloński, który zdecydował się na częściowe nauczanie zdalne. Także studenci Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie będą uczyć się online, ale tylko przez pierwsze dwa tygodnie stycznia.
Nauka zdalna w Polsce nam nie grozi
Na szczęście na razie nie zapowiada się ogólnopolski powrót do zdalnego nauczania. Minister Edukacji i Nauki zapewnia, że uczniowie spędzą tę zimę w swoich klasach i nie ma żadnych powodów do niepokoju w tej kwestii, a już na pewno nie odnośnie pandemii COVID-19. Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o ceny ogrzewania.
Zamknięcie szkół z powodu zimna może dojść do skutku, jeśli w budynku nie uda się utrzymać temperatury na wystarczającym poziomie. Ta granica to 18 st. C. "To jest święty obowiązek samorządu utrzymać i ogrzać szkołę dla dzieci", powiedział Przemysław Czarnek dla PAP.
Ma być ciepła zima
Okazuje się jednak, że nawet ceny opału nie powinny mieć większego znaczenia, jeśli chodzi o widmo nauki zdalnej. Ceny rosną, jednak zima... na szczęście ma być ciepła. Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikowali długoterminową prognozę pogody na zbliżającą się zimę. Wynika z niej, że w grudniu możemy odnotować temperaturę dochodzącą lokalnie nawet do 13 st. C. W kolejnych miesiącach również ma być ciepło.
Temperatura w styczniu ma być wyższa od trzydziestoletniej normy o około 2 st. C, w lutym też ma być ciepło. Do tego dojdzie dużo opadów – w górach śnieg, ale na nizinach raczej możemy liczyć na deszcz. Cóż, nie zapowiada się więc ładna zima, ale też nie bardzo zimna – a to ma oczywiście także swoje plusy.
