Lara Gessler przed studio DDTVN.
Lara Gessler nie ochrzciła dwojga swoich dzieci. Fot. VIPHOTO/East News

Gdzie szukacie dzisiaj Boga? Co czujecie, kiedy widzicie kolejnego księdza, który uderza się w pierś za ołtarzem? Jesteście w stanie mu zaufać? Czym jest zaufanie do kleru w tym kraju? Tworem, który nie istnieje i utrzymuje się ostatkiem sił dzięki starszym pokoleniom. Dlatego nie dziwi mnie, że kolejna celebrytka mówi wprost: nie ochrzciłam i nie ochrzczę dzieci.

REKLAMA

Lara Gessler nie ochrzci syna

W sieci zamieszanie po tym, jak Lara Gessler ogłosiła, że nie ochrzci 6-tygodniowego teraz syna Bernarda. Starsza córka również nie przyjęła sakramentu chrztu.

Czytam to bez śladu zaskoczenia, cóż, nie ona pierwsza odwraca się od kościoła:

Jestem niepraktykująca i nie za bardzo popieram Kościół katolicki, więc nie ma za bardzo powodu, żebym chrzciła dziecko. Żadnych przesłanek z żadnej strony.

Lara Gessler

Dla Jastrząb Post:

Religia nie jest w naszym życiu czymś bliskim, namacalnym

Nie dalej niż kilka dni temu, przy okazji spotkania z rodziną, ktoś zadał mi pytanie o pierwszą komunię świętą mojej córki, która za chwilę skończy pięć lat. Pierwszy raz uświadomiłam sobie, że nie czuję tego, nie wyobrażam sobie, jak mogłaby przystąpić do tej katolickiej uroczystości.

Kościół nie jest dla niej miejscem poznanym, oswojonym. Była w nim z nami może cztery razy w życiu, religia nie jest w naszym życiu czymś bliskim, namacalnym. Jak mam jej wyjaśnić, jak mogłabym nakłonić, by przystąpiła do pierwszej komunii świętej? I po co miałabym to robić?

Rozumiem Gessler, ponieważ sama nie umiem już milczeć, przyzwalać na wszystko, co mówi i robi kler. Nie ma mojej zgody na naruszanie fundamentalnych praw człowieka, dziecka, takich jak nietykalność cielesna, przez kogokolwiek. A zakłamanie tej szczególnej grupy jest nie do przyjęcia, jest niewytłumaczalne.

I nie wiem, gdzie w tym wszystkim szukać Boga, a moja pogłębiająca się wiedza i świadomość podważa wszystko, co wydawało mi się do tej pory znajome. Nie wiem, gdzie jest Bóg, kiedy na ukraińskie dzieci spadają pociski, nie wiem, gdzie jest Bóg, kiedy zło wypełza z każdego kąta świata i oblepia niewinnych ludzi swoimi obrzydliwymi mackami. Jak w tym wszystkim szukać Boga?

Nie rozmawiam z córką o Bogu, chociaż lubię mówić, że zmarli bliscy są gdzieś niedaleko nas, patrzą na nas. Nie jestem konsekwentna, nie mam jednej wiary, jednego nurtu, w którym ją prowadzę. I często ostatnio myślę, w którym momencie będę musiała to zmienić? Przecież coś muszę jej powiedzieć, kiedy zacznie zadawać pytania.

Czym dla nas obecnie jest kościół? Wiara? Czy są stracone w oczach kolejnych pokoleń? Czy nie uda im się wymazać ze zbiorowej pamięci tego, co się wydarzyło? Tych wszystkich obrzydliwych czynów dokonanych w cieniu ambony.

Czytaj także: