
Z przerażeniem obserwujemy rosnące koszty energii i ogrzewania, jednak nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że pewnego dnia może zwyczajnie prądu zabraknąć. Polskie Sieci Energetyczne (PSE) alarmują, aby w mroźne dni szczególnie zwrócić uwagę na godziny, w którym pierzemy czy sprzątamy dom. Ich zdaniem to jedyny sposób, aby prąd nie zniknął z naszych domów.
Wyłącz żelazko
PSE alarmują, że największe zapotrzebowanie energetyczne jest w mroźne dni, wówczas idealnie byłoby, żebyśmy nie odkurzali, nie prali i nie prasowali w godzinach, kiedy prądu zużywa się najwięcej. Mowa tu o poranku w godz. 7:00-9:00, a także wczesnych godzinach wieczornych 18:00-20:00.
"Sytuacja w sezonie jesienno-zimowym 2022/2023 będzie przede wszystkim uzależniona od warunków atmosferycznych. W przypadku niskich temperatur oraz niskiej generacji wiatrowej należy spodziewać się trudnej sytuacji bilansowej, zwłaszcza w dni robocze. Zebranie wymaganych 9 proc. rezerwy mocy może być wtedy wyzwaniem" - tłumaczył w Business Insider Maciej Wapiński z biura prasowego PSE.
Prądu trzeba dokupić
Kiedy zużycie energii przekracza rezerwy, PSE musi ratować się zakupami u naszych sąsiadów. Jednak dziś wiemy, że w ostatnich latach koszty tych zakupów rosną niezwykle szybko. W 2019 r. na ten cel PSE wydały na ratunkowy import 8,6 mln zł, w 2020 r. było to 9,1 mln zł, a w 2021 r. aż 62 mln zł. Zakupy w trybie awaryjnym były niezbędne również w ubiegłym tygodniu. W poniedziałek PSE kupiły w ten sposób w sumie aż 1,6 GWh energii z Czech i Słowacji. Podobnie było we wtorek
"By zaspokoić zapotrzebowanie w szczycie, często trzeba uruchamiać najdroższe jednostki wytwórcze, w tym te najbardziej emisyjne. Energochłonne czynności, takie jak odkurzanie, pranie czy ogrzewanie domu urządzeniami elektrycznymi, warto wykonywać poza szczytem zapotrzebowania" - radził Wapiński.
Prądu może zabraknąć?
Może, choć dotąd było to nie do pomyślenia. 23 września wieczorem po raz pierwszy w historii PSE ogłoszono okres zagrożenia na rynku mocy. To standardowa procedura, którą wprowadza się, gdy energia w rezerwach spada poniżej określonego poziomu.
Warto przyłożyć się do oszczędzania energii. Można to zrobić, odpinając od sieci wszelkie zasilacze i ładowarki, kiedy z nich nie korzystamy. Gaszać zbędne światła, wymieniając żarówki na bardziej oszczędne LED-owe. Warto też w miarę możliwości wykonywać czynności wymagające zużycia większej ilości prądu wykonywać poza szczytem energetycznym.
Zawsze można nastawić pralkę na start z opóźnieniem, tak, żeby skończyła prać przed 7:00 i powiesić pranie przed wyjściem do pracy. Prasowanie przełożyć na porę, kiedy wieczorem oglądasz ulubiony serial. Wyłączanie nieużywanych urządzeń jak mikrofalówka czy ładowarki to nie tylko odciążenie PSE, ale też widoczna różnica w domowym budżecie. Warto to zrobić.
