
Serwis dla katolików zaproponował modlitwy dla rodziców, którzy ciężko znoszą fakt, iż ich dzieci rezygnują z wiary, w której zostały wychowane. Ona posunęła się znacznie dalej. Takie słowa matki o własnym dziecku naprawdę szokują.
Na grupie facebookowej "Aleteia PL - Duchowość i lifestyle" pojawił się post skierowany do rodziców, których dzieci odeszły od wiary katolickiej. W artykule znalazły się modlitwy, które mają pomóc "znaleźć ukojenie" wierzącym rodzicom odczuwających ból spowodowany odrzuceniem praktyk religijnych przez ich dzieci. Choć Aleteja jest portalem skierowanym do katolików, to w sieci zawrzało, a pod postem pojawiło się wiele skrajnych opinii dotyczących wychowania dzieci w wierze katolickiej.
Artykuł był skierowany do rodziców, którzy chcieliby się pomodlić za swoje dzieci i właśnie ich zachwyciły modlitwy zamieszczone na serwisie. Jednak w komentarzach rozgorzała dyskusja. Część osób zaznaczyła, że narzucania wiary dziecku nie jest niczym dobrym, a jeśli ktoś będzie chciał, to sam znajdzie drogę. Inni mówili o zaufaniu do Boga i cierpliwości. "Proszę dawać im świadectwo swoim życiem zgodnym z wyznawaną wiarą" można przeczytać pod postem.
Sporny temat
Jednak jak przy takich tematach bywa, nie brakowało także niezwykle skrajnych opinii. Część osób zaznaczała, że młodzież jest mądra, a modlitwa nic nie da. Kościoły pustoszeją i sam kościół jest temu winny. Wśród opinii nie brakowało sarkazmu, że konieczne są modlitwy dziękczynne, za mądrość tych dzieci, które odchodzą z kościoła. W końcu nikt ich nie pytał zdanie podczas chrztu.
"Proponuję cieszyć się posiadaniem mądrych i myślących samodzielnie dzieci, które - mimo złego przykładu z domu - potrafiły uciec z sekty." "Rodzice powinni być dumni, że mają takie mądre dzieci. Pewnie Bóg ich tak pokierował, aby opuścili tę patologiczną organizację, którą Bóg dawno opuścił." Pojawiły się także wątki dotyczące molestowania dzieci przez księży: "A gdzie mogą znaleźć ukojenie dzieci molestowane przez pedofili w sutannach?".
Modlitwa za śmierć
Zwolennicy kościoła, którzy próbowali dyskutować i przekonywać do swoich racji. Jednak momentalnie byli atakowani za swój fanatyzm, nawet jeśli ich wypowiedzi nie były skrajne. A i takich nie brakowało. Bez względu na przekonania religijne, mocne oburzenie może i powinien budzić post jednej z Pań. Kobieta zasugerowała, że zamiast modlić się o nawrócenie dziecka i jego powrót do kościoła, pomodliłaby się o jego... śmierć.
"Wszystko jest nam dane, dzieci też i są bardziej Boga, jak nasze. Gdyby moje dziecko miało zgrzeszyć, żeby się potępić, to bym błagała o jego wczesną śmierć, żeby nie zdążyło zrobić grzechu którym, by potępiło swoją duszę na wieki" - napisała.
