
Hasło: "Bo ono zawsze woli mamę" krzywdzi oboje rodziców. Każde z nich chciałoby być w pełni zaangażowane w rodzicielstwo, niestety czasami preferowanie jednego z nich przez malucha sprawia, że drugi rodzic odsuwa się na drugi plan. Nie musi tak być, a w ten sposób przekonasz siebie, dziecko i tatę, że w drużynie możecie więcej.
"Ulubiony rodzic" nie jest wybierany przez dziecko raz na zawsze. Uznaje się, że niemowlęta bywają bardziej przywiązane do matek ze względów biologicznych, ale wcale nie musi tak być. Tata może mieć równie dobrą taktykę lulania, co mama, i może być ona preferowana przez niemowlę.
Dziecko faworyzuje jednego z rodziców: co robić?
Niemniej w czasie wzrastania dzieci fazy tylko na mamę albo tatę zmieniają się i ewoluują. Jak poczuć, że mimo bycia ulubieńcem nadal gracie z partnerem w jednej wychowawczej drużynie? Ważne będzie tych 5 czynników.
Niezastanawianie się, dlaczego jest się ulubionym rodzicem - podział i rozmowy między ulubioną mamą, a trochę mniej ulubionym tatą mogą sprawić, że dysproporcja zacznie być widoczna także w ich relacji i wpłynie na postrzeganie siebie również na poziomie partnerstwa.
Bycie obrońcą drugiego rodzica - dzieci czują się silne, mając do wyboru dwóje rodziców i normalne jest, że testują granice każdego z nich, czasami skarżąc na drugą stronę. Nie daj się w to wciągnąć, a zawsze wytłumacz, że rodzic był zdenerwowany, nie miał czasu na zabawę lub podjął decyzję o sprzątaniu pokoju, bo miał ku temu dobry powód.
Niedanie się frustracji - gdy widzisz, że drugi rodzic bardzo przeżywa odstawienie na bok, nie pozwól, aby ta frustracja rosła. Raczej znajdź sposób na zorganizowanie wspólnego czasu, który pozwoli wam w tym samym czasie zajmować się pielęgnowaniem dziecka i więzi, na przykład kładąc się na jednym łóżku w czasie karmienia lub włączając drugiego rodzica w "waszą" zabawę czy wspólne gotowanie.
Nienadawanie rodzicowi negatywnej roli - czasami jeden z dorosłych nabiera tendencji do wkładania drugiego rodzica w rolę tego "od dyscypliny, zakazów i nakazów". Teoretycznie chce, aby tata lub mama bardziej zaangażowali się w wychowanie, a jednocześnie stają się wtedy powiernikami dzieci i obrońcami, a drugiego dorosłego wystawiają na trudne emocje dziecka i budują w nim przekonanie, że zakazujący rodzic nie chce budować z nimi więzi.
Zapraszanie do współdziałania - jeśli tylko jeden rodzic przejmuje na siebie obowiązki pielęgnacyjne, a drugi towarzyszy jedynie w szalonych zabawach, rozdział w ich rolach staje się coraz bardziej widoczny. Dlatego warto wymieniać się obowiązkami, czasem jeden rodzic kąpie dziecko przez kilka dni, czasem drugi tylko się z nim bawi. Wymieszanie tych czynności będzie z korzyścią dla dziecka, które zauważy, że mama i tata równie dobrze się nim opiekują.
