
Ile razy prosisz, by dziecko posprzątało pokój, ile razy nakłaniasz, by w końcu poszło się myć, wrzuciło brudne rzeczy do kosza na prania, włożyło talerze do zmywarki, schowało kurtkę do szafy... ? Wymieniać można bez końca. Czy to w ogóle możliwe, by dziecko zaczęło szybciej reagować za rodzicielskie prośby? Możliwe, ale trzeba zrozumieć powody, dla których tego nie robi, a jest ich aż siedem!
Poznaj siedem powodów, dla których twoje dziecko nigdy nie robi tego, o co je prosisz oraz siedem skutecznych sposobów, by to zmienić:
1. Ma inne priorytety
Możesz być pewna, że twoje dziecko nie rozumie, po co ma się umyć albo wrzucić skarpetki do prania. Niegrzeczne? Po prostu bardzo zajęte - tego możesz być pewna! Dziecięca zabawa, to ważna praca i jeśli się na niej skupia, to dobrze. W końcu chcesz, by twoje dziecko było zmotywowane, nie możesz wiec bagatelizować tego, co robi. Zamiast się denerwować, że dziecko cię nie słucha, wykaż zainteresowanie tym, co aktualnie robi. Poproś o pokazanie, nad czym pracuje. Następnie poinformuj, że już czas na kąpiel i daj wybór: "Idziesz się myć od razu czy za 5 minut, gdy dokończysz?".
2. Nauczyło się, by reagować, dopiero gdy podnosisz głos
Twoje dziecko jest mądre i wie, na ile może sobie pozwolić, by zyskać ekstra czas na zabawę. W ignorowaniu poleceń nie dopatruj się jednak złośliwości. To ludzkie zachowanie. Najpewniej nauczyłaś swoje dziecko, że nie mówisz nic ważnego, dopóki nie krzyczysz. Nigdy nie wydawaj poleceń z drugiego pokoju. Podjedz, dotknij dziecko i zadbaj o kontakt wzrokowy. Dopiero wtedy powiedz, czego oczekujesz. Bądź konsekwentna.
3. Nie umie się oderwać i potrzebuje twojej pomocy
Gdy sprawdzasz coś w telefonie lub pracujesz, jak ciężko ci oderwać się do dziecka? Jak często mówisz: "Za momencik"? Dzieci przeżywają dokładnie samo, gdy są czymś pochłonięte. Daj czas na zakończenie zabawy, ale spokojnie przypomnij o umowie. Pochwal to, nad czym dziecko pracuje i przypomnij, że minęło ustalone 5 minut, a teraz czas iść spać.
4. Rozwija się
Pamiętaj, że dziecięcy mózg nadal się rozwija i ma problem z pogodzeniem tego, na co ma ochotę z tym, co powinno zrobić. Za każdym razem ustalając limity, wymagasz od dziecka rezygnacji z tego, co tak naprawdę miałoby ochotę robić. Musi dokonać wyboru, a to nie jest łatwe. Gdy uzna, że to, o co prosisz, jest ważniejsze od tego, co aktualnie robi - spełni twoją prośbę.
Za każdym razem, gdy to robi, wzmacnia zdolność swojego mózgu do przekierowania uwagi na ważniejszy cel. W ten sposób rozwija się zdolność do samodyscypliny. Jednak dzieje się tak tylko i wyłącznie wtedy, gdy dziecko samo zechce zrobić to, o co proszisz, a nie zostanie to tego zmuszone. Ustalaj więc granice i zasady, kierując się empatią, by pomóc dziecku samodzielnie podejmować takie decyzje.
5. Nie czuje się wysłuchane
Nie zmusisz dziecka, by było posłuszne, nie łamiąc jego charakteru. Wbrew pozorom dzieci chcą współpracować, o ile są wysłuchane i zrozumieją korzyści z przestrzegania naszych zasad. Wyjaśnij, jakie jest twoje stanowisko i jeśli jest taka możliwość, daj wybór. Co ciekawe, wysłuchanie argumentów dziecka i zrozumienie jego perspektywy może cię przekonać do kompromisu. Ważne jednak, by dziecko wiedziało, że to jego argumenty cię przekonały, a nie jego upór.
6. Nie czuje więzi z tobą
Dość intuicyjnie dzieci proszą o wsparcie i pomoc jeśli czują, że jesteśmy po ich stronie. Przy tempie życia i natłoku obowiązków łatwo o to, by nasze więzi nieco się osłabiły. Warto je pielęgnować. Poświęć pół godziny czasu na przebywanie jeden na jeden. Wielu rodziców nie docenia wpływu tak prostego rozwiązania. Tymczasem dla dziecka to namacalny dowód twojej miłości. Nie zapominaj też o mocy śmiechu, każde dziecko potrzebuje chichotania. Gdy relacja rodzic dziecko jest napięta, śmiech to najprostszy sposób, by ponownie poczuć łączącą was więź.
7. Jest człowiekiem
Wszyscy ludzie opierają się kontroli, tak samo i dzieci. Im bardziej są popychane i zmuszane, tym mniej chcą współpracować. Te silne buntują się i decydują, że nie będą posłuszne, te bardziej ulegle tracą inicjatywę i zdolność bronienia się. Zdecyduj, o co warto walczyć. Zamiast ciągłej kontroli postaw na naukę samodyscypliny. Niech dziecko wie, że ma wybór, a ty stoisz po jego stronie. Twoje dziecko potrafi samodzielnie myśleć i bronić tego, co słuszne. Pamiętaj, posłuszeństwo nie jest czymś, do czego powinniśmy dążyć jako rodzice. Bo nie sztuką jest wychować zdyscyplinowane dziecko, ale takie, które chce współpracować. To znacząca różnica!
