
Projekt "Zobacz więcej" nie mówi o chorobie, a o tym, co się z nią wiąże: potrzebą normalnego życia, akceptacji i tolerancji. Inicjatorka projektu, fotografka Magdalena Rdest-Nowak, odwiedziła z aparatem już siedem miast Polski.
Kobiety w białych koszulach
Bełchatów, Skierniewice, Poznań – to tylko niektóre z miast będących tłem projektu fotografki Magdaleny Rdest-Nowak "Zobacz więcej". Tam, na ulicach, rynkach, w parkach ustawiają się i pozują do zdjęć kobiety ubrane w białe koszule. Na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie i zwyczajnie, ale każda z nich jest bohaterką innej historii – trudnej i bolesnej, bo panie widoczne na zdjęciach chorowały lub chorują na nowotwór.
– To są na pozór zwykłe kobiety: matki, żony, dziewczyny. Niestety chorują na nowotwory, nie tylko piersi, ale tak naprawdę wszelkiego możliwego rodzaju. Niektóre z nich są w trakcie choroby, inne po przebytej chorobie, są też panie, które mają nawrót – mówi pomysłodawczyni projektu, Magdalena Rdest-Nowak.
Nazwa akcji "Zobacz więcej" nawiązuje do indywidualnych historii każdej z tych kobiet: złożonej, wielowymiarowej i niewidocznej na pierwszy rzut oka.
– Hasło jest proste w interpretacji. Kiedy trafimy w internecie na dłuższy artykuł, który chcemy przeczytać, musimy kliknąć "zobacz więcej". Dokładnie taki sam przekaz ma ten projekt: widzimy kobiety, dziewczyny takimi, jakie nam się wydają na pierwszy rzut oka. "Zobacz więcej" rozwija ich historię: potrzebę wsparcia, akceptacji i tolerancji, bo często panie są postrzegane przez pryzmat swojej choroby.
O tolerancji, nie o chorobie
Ale mimo że wszystkie uczestniczki projektu zmagają lub zmagały się z chorobą, kampania nie ma opowiadać o nowotworze. Jak przekonuje inicjatorka akcji, jej projekt mówi o szerzej pojętej tolerancji i akceptacji.
– To jest projekt o tolerancji i zrozumieniu drugiego człowieka, nie tylko w chorobie. Pod tą białą koszulą może być nowotwór, depresja, choroby dwubiegunowe, ale mogą być też blizny na ciele, które świadczą o jakiejś historii danej osoby. Z drugiej strony projekt jest skierowany do samych uczestniczek, ma im pokazać, że mimo choroby można wyjść, normalnie żyć – mówi.
A dlaczego symbolem projektu jest właśnie biała koszula? – To ma wielowymiarowy wydźwięk, zresztą jak cały projekt. Przede wszystkim chciałam w ten sposób "wyciągnąć" dziewczyny z tłumu, sprawić, by zostały zauważone. Poza tym to symbol nadziei, solidarności, siły – dodaje Rdest-Nowak.
Dalej mamy problem z tolerancją
"Zobacz więcej" pokazuje, z jaką łatwością oceniamy innych ludzi, kompletnie nie znając ich historii: szufladkujemy, generalizujemy, osądzamy. W pierwszej chwili patrzymy na nich bez krzty wrażliwości, która uruchamia nam się dopiero, gdy poznamy czyjąś trudną historię. Być może wtedy spojrzymy na kogoś inaczej, przychylniej, z większym zrozumieniem. Ale ile takich osób już osądziliśmy, nie wiedząc, co skrywają pod swoją białą koszulą, nigdy nie poznając o nich prawdy, ich historii?
O tym, jak duży jest to problem i jak bardzo projekt jest potrzebny, jego realizatorki przekonały się jeszcze przed zakończeniem zdjęć.
– W niektórych miastach usłyszałyśmy nieprzyjemne komentarze na nasz temat. Dziewczyny wychodzą w samych koszulach i ludzie oceniają je po okładce, po tym jak wyglądają, nie wnikają w cel tej akcji. Dopiero jak dostają ulotki, nabierają wody w usta, zaczynają nas przepraszać za swoje zachowanie. Jak widać, jest olbrzymi problem z tolerancją – podsumowuje inicjatorka projektu.
To jeszcze nie koniec
Projekt Magdaleny Rdest-Nowak obejmie łącznie 12 miast, w tym m.in. Warszawę, Gdańsk i Wrocław. Weźmie w nim udział 365 pań, a zdjęcia zakończą się w czerwcu. To jednak nie oznacza końca kampanii: kolejnym etapami akcji będzie premiera zdjęć z sesji w internecie, przewidziana na lipiec i sierpień, a jesienią Magdalena Rdest-Nowak chce zorganizować wystawę zdjęć w każdym z miast, w którym odbyła się wyjątkowa sesja.
