
Od 14 marca w Ukrainie będzie prowadzona nauka zdalna. Jak poinformowało tamtejsze ministerstwo edukacji, jest to możliwe dzięki współpracy z firmą Google. Do zdalnych lekcji i podręczników online będę miały dostęp także dzieci, które ewakuowały się z ojczyzny i przebywają obecnie w Polsce.
Lekcje to normalność
Choć nie zabrakło krytycznych głosów, mówiących, że ukraińscy politycy skupiają się na edukacji, gdy kraj ma znacznie poważniejsze problemy, to rozwiązanie ma także wielu zwolenników. Jak przekazał ukraiński minister edukacji Serhij Szkarłet, lekcje będą prowadzone online przy uogólnionym planie i programie, tak, aby wszystkie dzieci mogły uczyć się tam, gdzie aktualnie przebywają.
Krytycy pomysłu zwracają uwagę, że ciężko się uczyć, kiedy kilka razy dziennie są alarmy bombowe i lotnicze, a dzieci przebywają w schronach i piwnicach, często bez dostępu do internetu. Zajęcia ma transmitować także tradycyjna telewizja.
Większość rodziców i nauczycieli zareagowała jednak entuzjastycznie na pomysł, zwracają uwagę, że dzieciom potrzebne jest maksimum normalności. A szkolna rutyna, choć na chwilę pomoże uczniom oderwać myśli od dramatycznej sytuacji w kraju.
Szkoła dla uchodźców
Choć w Polsce ukraińskie dzieci mogą dołączyć do polskich kolegów w szkolnych ławkach, do tej pory zapisało się 24 tys. uczniów, a szacuje się, że obecnie w Polsce przebywa ich około 500 tys. Polska szkoła skupia się na nauce języka, aby ułatwić dzieciom asymilację, bo większość z nich po polsku nie mówi.
Nauczyciele zauważają, że te lekcje i podręczniki w ojczystym języku będą dla dzieci dużym ułatwieniem w kontynuowaniu nauki. Polonistki, które prowadzą w mediach społecznościowych profil "Lekcje szyte na miarę", piszą tak: "Od jutra nasi nowi uczniowie będą mogli pracować na własnym podręczniku w ojczystym języku! Bo nadal twierdzimy, że naszym głównym celem przede wszystkim jest to, BY KOCHAĆ I SZANOWAĆ! I nie potęgować strachu. Kochani, nie poszukujmy na siłę polskiej literatury, skoro nasi nowi uczniowie mają swoją własną. Pozwólmy im spełniać obowiązek szkolny pod naszymi skrzydłami".
Zniszczone szkoły
W wyniku napaści Rosji na Ukrainę, uszkodzonych zostało 379 placówek oświatowych, wiele z nich uległo całkowitemu zniszczeniu. Ukraińscy uczniowie w Polsce na wniosek rodzica mogą zostać przyjęci do szkoły rejonowej, jeśli w najbliższej placówce nie ma miejsc, gmina wskaże na swoim terenie inną.
Uczniowie dołączają do istniejących klas lub tworzone są dla nich oddziały, w których nacisk kładzie się na naukę języka polskiego, tak aby jak najszybciej można było wdrożyć ich do polskiego systemu edukacji. Platforma stworzona przez ukraińskie władze, ułatwi równoczesne kontynuowanie nauki w tamtejszym systemie.
