
Nie za dwoje, tylko dla dwojga - to złota zasada odżywiania w ciąży, którą powtarzają ciężarnym lekarze, położne, koleżanki i my - media parentingowe. Zewsząd napływają do nas informacje, o tym, jak ważne jest, aby spożywać codziennie 5 porcji warzyw i owoców. Każda z nas robi co może, aby jej dieta przez tych dziewięć wyjątkowych miesięcy była idealnie zbilansowana. Jednak jeśli trafisz do szpitala, nie ważne, czy z ciążą zagrożoną, czy dlatego, że właśnie zaczynasz rodzić, wszystkie te zasady okazują się tylko czczym gadaniem.
Zdane na siebie
Sytuacja, kiedy kobieta ląduje na patologii ciąży, daleka jest od komfortu, stres, badania, lęk o dobro swoje i dziecka, a często też tęsknota za starszymi dziećmi, które zostały w domu, to uczucia, z którymi ciężko sobie poradzić.Menu z oddziału, na którym leży Monika
Śniadanie: szary chleb z odrobiną margaryny i masą mięsną.Obiad: PRLowski schabowy, czyli mortadela smażona w panierce, choć nie cała panierka dotarła do sali.
Kolacja: W końcu warzywa, szkoda, że to zaledwie 1/8 pomidora serwowana z białą bułką i wędlina z niższej półki, ale lepsze to niż nic.
Jesteśmy tym, co jemy
Sugerując się tym powiedzeniem, na zdjęciach widzimy, jak na dłoni, że ciężarne w szpitalu klinicznym są mielonką, mortadelą, tanią margaryną i przyschniętymi pajdami chleba, w podejrzanym, szarym odcieniu. W momencie, kiedy te kobiety los wystawił na wielką próbę, kiedy trwa walka o życie i zdrowie ich nienarodzonych dzieci, one muszą myśleć o tym, kogo poprosić, żeby podał im przez ochronę szpitala pomidora czy jabłko.Nikt się nie przejmie
Jak czytamy na Business Insider, dzienny koszt posiłków dla pacjenta w polskich szpitalach waha się od niespełna 10 do 20 zł. Tyle że składniki na te posiłki to zupełnie inna historia 3,70 zł do 9,76 zł. Na cały dzień. Jak wykazała kontrola NIK oraz organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Izby Handlowej, próbki posiłków za szpitali w całym kraju łączy jedno niedobory składników odżywczych mogące przynieść uszczerbek na zdrowiu.Może cię zainteresować także: Rozgotowana parówka i kromka chleba. Jak polskie szpitale karmią matki - nigdy byś tego nie zjadła
