
Młoda mama miała dość tłumaczenia personelowi medycznemu, dlaczego nie karmi piersią. Właśnie dlatego postanowiła, że powiesi nad swoim szpitalnym łóżkiem napis, który wyjaśni, dlaczego karmi swoje nowo narodzone dziecko butelką. Ten powód wyciśnie łzy z oczu wielu z nas.
REKLAMA
Strefa bez karmienia piersią
Meghan Koziel, zanim zaszła w drugą ciążę, doświadczyła ciężkiej choroby. Rak piersi sprawił, że musiała mieć zrobioną mastektomię. Ostatecznie udało jej się zostawić te trudne doświadczenia za sobą.Może cię zainteresować także: "Mleko matki nie dba o więzi". Konsultantka laktacyjna ostro o pladze, która krzywdzi mamy
Dziś jest pogodną i energiczną kobietą, o czym świadczy także jej pozytywny i autentyczny wpis w mediach społecznościowych.
Po urodzeniu drugiego dziecka chciała uniknąć pytań, dotyczących tego, czemu nie karmi piersią. Właśnie dlatego jeszcze przed porodem zabrała ze sobą do szpitala tabliczkę z niezwykłym napisem.
Brzmiał on następująco: "Strefa bez karmienia piersią. Chociaż karmienie piersią to bardzo szczególne zadanie, proszę, nie pytaj, dlaczego tego nie robię. Nasze cudowne dziecko będzie karmione mlekiem modyfikowanym, co nie wpłynie na jego przyszłość".
"Nie muszę karmić piersią, by być dobrą mamą"
Meghan jest osobą, która aktywnie udziela się w mediach społecznościowych i zachęca kobiety do regularnego badania się. W swoim ostatnim wpisie na Facebooku zamieściła zdjęcie ze szpitalnego łóżka z powieszoną tabliczką. Napisała, że w ten sposób nie musi ciągle tłumaczyć pielęgniarkom czy lekarzom swojej decyzji.— Baner przypomina personelowi, że jestem kobietą, której udało się wygrać z rakiem piersi i mamą jednocześnie. Wcale nie muszę karmić piersią, by być "dobrą mamą". Moje dziecko będzie karmione mlekiem modyfikowanym, a my będziemy kochać ten nasz mały cud — napisała Meghan Koziel na Instagramie.
Pomysł młodej mamy nie tylko chwyta za serce, ale może wzbudzić w nas refleksję, dotyczącą karmienia piersią. Personelowi szpitala czy innym ludziom często na co dzień brakuje empatii — nie pytają o to, czy matka chce i może karmić piersią, czy nie.
Terror laktacyjny to wciąż w wielu miejscach przykra norma. A tymczasem kobiety z różnych powodów — czasami bardzo trudnych — nie chcą lub nie mogą karmić piersią.
I to wcale nie znaczy, że są "złymi matkami". Czasami taki wybór, jak w przypadku Meghan, pokazuje, jak dobrymi i dzielnymi są mamami.
Może cię zainteresować także: Nie oceniaj mnie, gdy wyjmę z torebki butelkę. To najlepsze, co mogłam dać dziecku
