Rodzicielstwo RIE to "Święty Graal wychowania". Być może nieświadomie robisz to już teraz!

Rodzicielstwo RIE to filozofia, dzięki której wychowasz szczęśliwe i pewne siebie dziecko
Rodzicielstwo RIE to filozofia, dzięki której wychowasz szczęśliwe i pewne siebie dziecko 123rf
To nie sztuczka, trik, to nie trening, nawet nie metoda. RIE to filozofia, która pokazuje, jak wychować szczęśliwe, pewne siebie dziecko.


Termin RIE istnieje od lat 70. XX wieku i został opracowany przez pediatrę dr Emmi Pikler i pedagog wczesnego dzieciństwa Magdę Gerber. Gerber założyła fundację non-profit, od której nazwy wziął się popularny na świecie skrót: RIE, czyli Resources for Infant Educarers. Pasją Magdy stała się opieka nad niemowlętami, gdy jej dziecko zachorowało – wówczas poznała dr Pikler, która pokazała jej, że niemowlę to nie obiekt, którym należy się zająć, lecz osoba, którą należy szanować.

Rozwinięcie skrótu trudno jest przetłumaczyć, najogólniej to wskazówki dla opiekunów niemowląt. Filozofia RIE opiera się o wspomniany szacunek. To on jest fundamentem relacji z dzieckiem. Choć sprawa wydaje się oczywista, to rodzice mają skłonność do traktowania dzieci przedmiotowo – udowadnia to popularność treningów jako metod wychowania.

„RIE zabiera cię z powrotem do podstaw. RIE czyni nas lepszymi ludźmi, rodzicami i partnerami” - powiedział aktor Jamie Lee Curtis w wywiadzie dla „Vanity Fair”. Hank Azaria, amerykański aktor stwierdził: „chciałem mieć książkę z zasadami, która odpowie na każde pytanie o życie z niemowlakiem. RIE jest filozofią najbliższą Świętego Graala”.


Czym jest RIE?
To nie tyle „model wychowania”, co filozofia traktowania małych dzieci, która wpływa na to, jaką mamy z dzieckiem relacje, jak się ono rozwija oraz zachowuje. To sposób, w jaki podchodzimy do dziecka, mówimy do niego, w jakie sposób słuchamy.

7 kroków do RIE

1. Szacunek
Powinniśmy go okazywać w każdej interakcji z dzieckiem. „Traktuj dziecko, nawet niemowlę, jako wyjątkową istotę ludzką, a nie jak przedmiot” - mówią wytyczne. W praktyce oznacza to, że za każdym razem, gdy spotykamy dziecko, traktujemy je jak pełnoprawnego człowieka, który ma uczucia, własną wolę, swoje zdanie, potrzeby i marzenia.

Zaklinaczki niemowląt, Tracy Hogg i Melinda Blau, autorki książki „Język niemowląt” piszą wprost: kiedy niemowlę się budzi, należy przywitać je tak samo, jakby był to człowiek rozumiejący słowa. Kiedy chcemy je przewinąć, uprzedzamy je o tym i tak dalej. W końcu nikt dorosły nie chciałby być szarpany i przebierany bez uprzedzenia.

Może i dziecko nie zrozumie naszych słów, ich znaczenia, ale zrozumie nasze intencje, wyczuje nasze emocje. Poczuje, że je szanujemy.

2. Autentyczność
Dziecko autentyczne jest wtedy, gdy czuje się bezpieczne, kompetentne i autonomiczne. A poczuje się takie, jeśli będziemy je za takie uznawać. To wystarczy. Jeśli uważamy, że ktoś jest inteligentny, traktujemy go inaczej niż człowieka, którego uznajemy za głupca. Dzieci to czują i to wpływa na ich rozwój. To tak zwany efekt Pigmaliona.

Najważniejsze jest to, co naprawdę i szczerze myślimy o swoim dziecku, co do niego czujemy. Autentyczne dziecko to niejako cel filozofii RIE.

3. Zaufanie
Chodzi o to, by wierzyć w naturalne kompetencje nasze dziecko, nawet niemowlęcia. Ufamy, że dziecko wie, co jest dla niego dobre, a co złe, sygnalizuje nam to, a naszą rolą jest to dostrzec. Mamy zapewnić dziecku tylko tyle pomocy, ile potrzeba, aby mogło się ono cieszyć kontrolowaniem własnych działań.

4. Obserwacja
To narzędzie do uzyskania wyżej opisanych efektów. Dzięki znajomości własnego dziecka rodzice mogą poznać jego indywidualne potrzeby, umiejętności i tempo rozwoju. Uważna obserwacja to klucz, by zrozumieć własne dziecko.

5. Interakcja
Zawsze, gdy opiekujemy się niemowlęciem, powinniśmy pokazywać mu, że ma naszą uwagę i zainteresowanie. To powoduje, że komunikacja między dzieckiem a rodzicem będzie nieskrępowana, dwukierunkowa. To właśnie dzięki niej dzieci czują się bezpieczne i mogą być sobą.

6. Bezpieczne otoczenie
Im bardziej przewidywalne jest otoczenie, tym łatwiej jest dzieciom się uczyć. Według filozofii RIE w tym bezpiecznym otoczeniu powinny pojawiać się innowacje, by dziecko zainteresować, a my sami powinniśmy w łagodny sposób zachęcać dzieci do poznawania nowego.

7. Czas na zabawę
Dzieci potrzebują dużo czasu na zabawę, ponieważ w jej trakcie najlepiej się rozwijają i najwięcej się uczą. Chodzi o czas spędzony bez planu na samoczynnej zabawie, czyli to, co paradoksalnie jest najprostsze do wykonania w domu.

Wszystkie wyżej wymienione zasady mogą kojarzyć się z brakiem zasad i wymagań wobec dziecka. To nie tak: RIE zakłada jasne i uczciwe stawianie granic oraz wprowadzanie dyscypliny. Dla osób, które spełniają główne założenia RIE, nie powinno to stanowić wyzwania.

Współczesna interpretacja RIE wysuwa wniosek, że RIE to rodzicielstwo minimalne, bez przepychu – miliona zabawek, gadżetów, umilaczy czasu i technologii. Bo dziecku wystarczy nasza uwaga. Coś w tym jest – ilość rozpraszaczy może nas skutecznie oddalić od rzeczywistego kontaktu z dzieckiem. Jednak tak naprawdę, każdy rodzic może realizować RIE po swojemu. Nie ma jednej gotowej recepty.
Źródło: babyology, dziecisawazne.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...