To dla monarchii przełom
To dla monarchii przełom Instagram.com

Książę William złożył wizytę w siedzibie Albert Kennedy Trust – londyńskiej organizacji charytatywnej LGBT, pomagającej młodym ludziom, którzy stali się bezdomni z powodu orientacji seksualnej. Na spotkaniu padło pytanie, jak William by zareagował, gdyby jedno z jego trójki dzieci powiedziało mu w przyszłości, że jest gejem lub lesbijką.

REKLAMA
Przyznał, że w pełni wspierałby każdą decyzję swoich dzieci, ale martwiłoby go to, jak wiele prześladowań, nienawistnych słów, barier i działań dyskryminacyjnych mogłoby je spotkać.
– Tak naprawdę nie myślisz o tym, dopóki nie jesteś rodzicem. Ja nie mam nic przeciwko, ale martwiłbym się o jedną rzecz – o to, jak zostanie to zinterpretowane przez społeczeństwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jaką rolę mają w nim moje dzieci do wypełnienia. Martwiłbym się nie ich orientacją, ale tym, jak trudne mogłoby być przez nią ich życie. Chciałbym żyć w świecie, w którym jest normalnie i fajnie. Biorąc pod uwagę pozycję, jaką zajmuje moja rodzina, trochę się martwię – powiedział książę.
Przyznał również, że dużo o tym rozmawia z księżną Kate. – Myślę, że komunikacja jest bardzo ważna we wszystkim. Żeby coś zrozumieć, trzeba dużo rozmawiać i wzajemnie się wspierać – powiedział.
Na razie najstarszy syn Williama i Kate – George – ma dopiero 5 lat, księżniczka Charlotte – 4, a najmłodszy Louis – 2. Długo więc jeszcze nie będziemy wiedzieć, czy książę William będzie miał powody do zmartwienia, ale dyrektor organizacji przyznał, że książę William "wysłał do całego społeczeństwa przekaz, który ma szansę wiele zmienić".