Afera o menu urodzinowe na przyjęciu 7-latki. Wszystko przez jedno zdjęcie mamy

Co robić do jedzenia na kinder party?
Co robić do jedzenia na kinder party? 123rf.com
W czasach, gdy bycie eko, gluten free wstrząsnęło naszymi nawykami, przygotowanie przyjęcia urodzinowego nie jest łatwym zadaniem. Jak przygotować niespodziankę, zaskoczyć dzieci, wpasować się w modę, w gusta rodziców i jeszcze nie złamać indywidualnych zasad odżywiania rówieśników solenizanta?


To nie koniec wymagań. Otóż, jak dowiedziałam się od mojej 9-letniej siostrzenicy, urodziny w domu to dzisiaj nuda. "Wszystkie dzieci mają w sali zabaw, z kolorowymi kulkami, z wielkim tortem, animatorem" – usłyszałam. To taki standard. Z atrakcjami i ilością cukru można przesadzić. Dowiodła tego jedna z mam, która pochwaliła się w sieci tym, co przygotowała dla swojej córki z okazji 7 urodzin.


Menu na urodziny dziecka 7 lat – jak nie popełnić błędu?
Pewnie robi to większość rodziców. Wynajmują salę, wsypują do półmisków chipsy, wafelki, paluszki, łamią czekoladę, serwują na deser tort. Do popicia jest Coca-Cola, Mirinda albo inny owocowy, gazowany napój. Dzieci skaczą, bawią się jak szalone, jest "fajnie", do momentu, aż dziecko wraca do domu i mówi: "Boli mnie brzuch".


Przyznajmy, robi to większość z nas, chcąc "dobrze" dla dziecka, bo to jego wyjątkowy dzień, niech poszaleje..., nie wszyscy jednak wrzucają zdjęcia stołu z przygotowanymi przekąskami. Pewna kobieta z Nowej Zelandii pochwaliła się na Facebooku urodzinowym menu dla 7-letniej córki i jej rówieśników.
Otóż, na zdjęciu nie ma ciasteczek, są za to fast foody... Dokładnie 20 cheeseburgerów, 20 puszek po napojach, 10 pizz, sześć wiader KFC, sześć surówek, pięć ziemniaków i sosów oraz trzy tajskie pojemniki do smażenia z czekoladkami i słodyczami.


Na udostępnionym zdjęciu widzimy m.in. kubełki smażonego kurczaka, cheeseburgery, pizze, żelki, czekoladki czy gazowane napoje w puszkach. Tysiące pustych kalorii, do których mają słabość najmłodsi. Internautki zarzuciły organizatorce, że podając takie przekąski, chce otruć dzieci. "To nie jest zdrowa dieta" – czytamy w komentarzach.

Post rozwinął dyskusję, w której inni nazwali matkę nieodpowiedzialną. "Wygląda jak impreza dla przyszłych cukrzyków", "Sto lat kochanie, obyś dożyła do kolejnych urodzin, bo grozi ci atak serca". "Otyłość wśród dzieci to straszny problem. Żaden 7-latek nie powinien jeść takich rzeczy" – komentowali rodzice.

Zgadzacie się z nimi? Przygotowanie niezapomnianych urodzin wiąże się ze sporym wydatkiem, ale i odpowiedzialnością. Róbmy to z głową.
Źródło: dailymail.co.uk